40. 1. Posiadacz dowodu osobistego ma obowiązek wymienić ten dokument w razie: 1) zmiany danych, które zamieszcza się w dowodzie osobistym; 2) uszkodzenia dowodu osobistego lub zaistnienia innej okoliczności utrudniającej ustalenie tożsamości osoby; 3) upływu terminu ważności dowodu osobistego. 2. O wymianę dowodu osobistego należy Pozostaje tylko czekać na zakończenie procesu i naprawić wszelkie awarie systemu, które pozwalają nam ponownie uruchomić system Windows. Ale jeśli to się nie powiedzie, możemy spróbować wybierając CMD lub wiersz poleceń. Stamtąd możemy wykonać polecenie, które pozwoli nam sprawdzić pliki systemowe, SFC / scannow i który Napisano Kwiecień 6, 2013. Jak nie będziecie za dużo gadać,to zostanie chrzestnym. Ksiądz pyta TYLKO o zaświadczenie ślubu rodziców. Chrzestni mają przynieść karteczkę od spowiedzi Jeżeli nie będziesz mógł stawić się na rozprawę w wyznaczonym terminie, to powiadom o tym sąd. Jeżeli bez podania przyczyny nie stawisz się na rozprawę, to możesz zostać na następną sprawę doprowadzony przez policję lub możesz zostać ukarany. 24-02-2010, 13:17. etisha. W związku z coraz częściej pojawiającymi się wątpliwościami co do kandydatów na chrzestnych oraz świadków chrztu, a niekiedy również z nadużyciami w tej materii, należy przypomnieć obowiązujące normy prawa kanonicznego: 1)Zgodnie z kan. 872 KPK: „Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego. Rozłóż smartfona na części w takim zakresie, w jakim możesz to bez problemu zrobić (tylko pod warunkiem, że nie został fizycznie uszkodzony – patrz porada powyżej), a więc otwórz obudowę, wyciągnij baterię, wyciągnij kartę SIM i karty pamięci. Jeśli nie masz odpowiedniej wiedzy, to nie bierz się za dalsze rozkręcanie. . Jestem podwójną matką chrzestną, mam też dwoje własnych dzieci, dla których również szukałam “drugich” rodziców przy chrzcie. Wiem jakie to odpowiedzialne zadanie i wiem też w jak niewłaściwy sposób nadal do tego – bądź co bądź – zaszczytu się podchodzi. Gdy po raz pierwszy poproszono mnie, bym trzymała dziecko do chrztu, zalała mnie fala radości i dumy! To było dla mnie wyróżnienie, ale zaraz po tym przyszła refleksja, czy mnie będzie stać na ten zaszczyt? Bo nie oszukujmy się, rodzić chrzestny to przede wszystkim symbol koperty, chrztu, urodzin, komunii i ślubu chrześniaka…. Kurczę, czy mnie będzie stać na niemałe wydatki (przecież chrześniakowi nie wypada “żałować”, prawda?), czy będę mogła przyjeżdżać z daleka (paliwo kosztuje) na każdą uroczystość, ważną chwilę małego człowieka, który od chwili sakramentu będzie ze mną związany? Podzieliłam się obawami z mamą dziecka, moją serdeczną przyjaciółką. Jasne, że nie chciałam odmawiać, chciałam jedynie, by ona wiedziała, że przy finansowych trudnościach jakie wtedy nas gnębiły, z dwójką własnych dzieci nie będę mogła malcowi nieba przychylić. W odpowiedzi usłyszałam – przestań, będziesz najlepszą matką chrzestną. I staram się jak mogę. Chyba nie jestem w tym taka najgorsza, skoro jakiś czas temu po raz drugi zaproponowano mi tę rolę Tym razem przyjęłam ją bez wątpliwości. Nie wciskajmy sobie, że chrzestny jest od ładowania kasy w dziecko. Rodzice są od tego by finansować dzieci, i jeśli mają taką ochotę, spełniać ich najdziwniejsze i najkosztowniejsze zachcianki. Z tego co całkiem nieźle pamiętam, rodzic chrzestny jest od innego rodzaju zadań, bardziej ma wspierać duchowy rozwój i wychowanie niż ograniczać się do kwestii fundowania prezentów. O ile fajniej jest spotkać się razem, pójść na spacer, poświęcić sobie chwilę, pobawić i poprzytulać się z dzieckiem. Pamiętam, że jestem przede wszystkim chrzestną i co roku zamawiam dla dzieciaków dedykowane, ręcznie robione kartki – pamiątki sakramentu i kolejnych urodzin. Chcę by dla nich to było równie wyjątkowe jak dla mnie. A co do osławionej komunijnej i ślubnej koperty – na to jest czas by się przygotować, dziecko “z dnia na dzień” nie przystępuje do tych sakramentów, więc można odłożyć odpowiednie fundusze. Jasne, że też kupuję prezenty, przecież dzieci je uwielbiają! Jednak jestem daleka od filozofii zapożyczania się by błysnąć przed rodzinką wypasioną niespodzianką. W każde święta podarunki kupuję pięciorgu dzieci, więc żeby nie pójść z torbami, ustaliłam z rodzicami kwotę jaką przeznaczają na to obie strony – ja dla ich dzieci i oni dla moich dzieci. Nie chcę by ktoś czuł dyskomfort, a jeszcze gorzej przykry obowiązek, bo musi coś drogiego kupić. Bez sensu, taki prezent to nie prezent! Jaką ja się czuję matką chrzestną? Spełnioną, związaną z dziećmi. I bardzo współczuję tym chrzestnym, o których rodzice pamiętają jedynie przy okazji uroczystości, które obligują do stawienia się z kopertą. Współczuję także dzieciom, których chrzestni rodzice zjawiają się tylko z musu (Ps. ja nie pamiętam mojego chrzestnego!). Jestem szczęściarą, mimo sporej odległości od obu moich chrześniaków, widujemy się w każde święta, urodziny, a wizyty odbywają się także u nas. Uczestniczę w rozwoju dzieci, dzielę się radami, obserwuję ich postępy. Jestem gotowa ich wesprzeć swoją obecnością, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. Cieszę się, że “schowałam” portfel, a skorzystałam z rozumu. Jeśli tobie też bardziej niż na dobrym wrażeniu, zależy na więzi z dzieckiem i poczuciu dobrze spełnianego obowiązku, polecam wziąć przykład. Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Mobbing w pracy ze względu na posiadanie dziecka? Myślisz że to niemożliwe? Przeczytaj! Otwieram maila od znajomej, a w załączniku nagranie głosowe. Najeżdżam kursorem, naciskam play i nadstawiam uszu. Po serii trzeszczących słów wyłapuję: gówno mnie obchodzi że twój dzieciak zachorował, masz męża to niech on po niego jedzie, ty masz swoją robotę ale szefie, przecież nie mogę się do niego dodzwonić a mała ma gorączkę, wymiotuje, proszę, muszę zabrać z przedszkola moje dziecko możesz prosić, mam na to wy*bane (…) Słucham i nie wierzę, zaraz po tym następuje istny słowotok podczas którego Szef Idiota radzi dziewczynie, żeby na przyszłość sobie “p*zdę” zaszyła jeśli nie umie sobie radzić z daleka od dziecka…. Zatkało mnie, to moja znajoma, mieszkamy obie w niewielkich miastach, o dobrą pracę trudno, a o dobrze płatną jeszcze gorzej. Ona to słyszy dzień w dzień, obelgi, inwektywy, upokorzenia od szefa, który ma własne dzieci!!! Ona nagrywa ich “rozmowy” nie od dziś, bo od długiego czasu poddawana jest ostremu mobbingowi. Wytrzymuje, bo musi. Za te pieniądze karmi córkę, ubiera ją i opłaca przedszkole. A mąż? A mąż próbuje ją uspokoić, wmawia że nie warto się kłócić, bo jak sobie narobi gnoju idąc do sądu, to nigdzie do pracy nie pójdzie. Ja uważam inaczej. Wobec takiego skurczysyństwa, powinna nagrywać każdą rozmowę, każde pojedyncze słowo i iść z tym do inspekcji pracy, po poradę i pomoc. Nagranie przeciwko słowom bez pokrycia, tak żeby się sprawiedliwości nie wywinął. A później do sądu, żeby gościa, który zadeptał jej godność jako matki i jako pracownika sprowadzić do tego samego poziomu, żeby poczuł się tak samo malutki. Przeraża mnie to, w jaki sposób nienawiść można wylewać na inne osoby, zawinione, niezawinione, ot tak, pierwszym lepszym słowem. Nie ona jedna jest tak niebosko poniewierana, ale tylko ona coś z tym robi. Reszta załogi milczy, bo przecież pieniądze niczym łuski zalepiły ich oczy… I co zrobić? Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Nie wpędzaj dziecka w stereotypy. Etykiety są dla produktów, nie dzieci Ostatnio buszowałam po sklepach i Internecie w poszukiwaniu prezentów dla mojej bratanicy, oraz mojej chrześnicy w wieku przedszkolnym, gdyż zbliżają się ich urodziny. Na samym początku uderzył mnie wszędobylski róż w niezliczonej liczbie odcieni. Wcale nie tak łatwo było znaleźć prezent dla dziewczynki, nie dyktowany dzisiejszą modą bladoróżowości. Ot taki jeden typowy pogląd w naszym świecie, wręcz stereotypy, że wszystko co różowe musi być do dziewczynki. Nasunęła mi się refleksja, skąd wokół nas tyle stereotypów, którym ulegamy, nie tylko w kwestii dziecka, jego ubioru, zabawek, ale także w kwestii zawodu, jaki wykonują kobiety lub mężczyźni. Te uprzedzenia, przesądy stają się pewnymi standardami za pomocą których jesteśmy oceniani, czy postępujemy zgodnie ze swoją płcią. Jednym słowem, jesteśmy szufladkowani na każdym kroku. Skąd w ogóle wzięły się stereotypy? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba sięgnąć daleko w przeszłość, do najstarszych zapisków, czy tradycyjnych wierzeń. W wielkim skrócie miejsce kobiety jest w domu, a mężczyzny poza nim. Od kobiet oczekiwano czułości, wrażliwości na potrzeby innych oraz troski. Uważano, że są zależne od mężczyzn, uległe, bierne i uczuciowe. Od mężczyzn zaś oczekiwano pewności siebie, fachowości, wiedzy z różnych dziedzin, która miała im pomóc osiągnąć sukces w świecie zewnętrznym. Powstał obraz mężczyzny jako: męża i ojca pracującego na utrzymanie rodziny, a kobiety jako matki i żony, zadowolonej gospodyni domowej, która troszczy się o rodzinę. Jakie są podstawy tych konwenansów? Przede wszystkim to różnice fizyczne, intelektualne i emocjonalne. Nie od dziś wiadomo, że paniom łatwiej wczuć się w emocje drugiej osoby, są po prostu bardziej empatyczne. Zapewne wielki wpływ na takie, a nie inne postrzeganie roli kobiety i mężczyzny mają nauki płynące z Biblii – gdyż chcąc nie chcąc, chrześcijaństwo ma na nas wpływ. Od początku poprzedniego stulecia stopniowo odrzucano pewne stereotypy, dziś ulegają one zmianom poprzez takie czynniki jak: styl życia, wyższe wykształcenie kobiet, mody na małe rodziny, jak również jednakowe możliwości zawodowe kobiet. Ze względu na płeć przypisywane są role, które wyznaczają wzory zachowania, które są aprobowane i akceptowane przez grupę społeczną, z którą człowiek się identyfikuje. Nawet dzisiaj mamy do czynienia z przekonaniami, iż dany zawód, czy zachowanie w pewnej sytuacji nie przystoi kobiecie, czy mężczyźnie. Gdzie w tym wszystkim kształtowanie tożsamości dziecka? Dziecko, chłonne wiedzy i spostrzeżeń bardzo szybko uczy się znaczenia stereotypów związanych z płcią: W pierwszym etapie poznaje, że tata i mama (mężczyzna i kobieta) inaczej się ubierają, inaczej czeszą. następnie poznaje, że osoby dziewczynki nie robią tego samego co chłopcy (bawią się innymi zabawkami, grają w inne gry, uprawiają inne sporty, oglądają inne filmy itp). Dziecko zauważa, że mężczyźni i kobiety mają odmienne zdolności i wykazują je w różnych osiągnięciach. W ostatnim etapie dziecko poznaje, iż prestiż przypisywany pewnym właściwościom i wzorcom zachowania jest różny (praca poza domem jest lepsza od pracy domowej, bo za pierwszą dostaje się pieniądze, ale może też być odwrotnie, zwłaszcza dziś kiedy wiele osób ceni sobie zdalną pracę). Ze swoją płcią identyfikują się już trzylatki, czterolatki są jej świadome, a pięciolatki wiedzą, że ich płeć się nie zmieni. Psychiczna akceptacja ról, praw i obowiązków pojawia się dopiero w okresie dojrzewania. Najważniejszym okresem socjalizacji są środkowe lata dzieciństwa (6-12 lat). Dla dziecka „dorośli” i „dzieci” to dwa odrębne gatunki. Dziecko gromadzi coś w rodzaju „statystyk” poprzez obserwację zachowań, sposób ubierania się osób należących do jednej lub drugiej płci, między innymi poprzez środki masowego przekazu itp. Gromadząc te dane, które dotyczą kategorii stwierdza różnice między nimi. Tożsamość płciową dziecko nabywa w głównej mierze poprzez proces porównywania się z rówieśnikami. Na podstawie swoich odczuć – co go interesuje, jak chce się zachowywać – umieszcza się jednej lub w drugiej kategorii. I w tej kategorii dokonuje się ich proces socjalizacji. Nie wolno nam zapomnieć, że w procesie socjalizacji tożsamości płciowej ogromną rolę odgrywają rówieśnicy i My, rodzice dziecka. Nabycie owej tożsamości pozwala naszemu dziecku podjąć rolę ze względu na jego płeć, która jest swego rodzaju jej wyznacznikiem. Jednym zdaniem: czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci… Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) ZadowolonyMyslisz, ze zbyt fajnie Masz problemy z poczuciem humoru Pompuje wyglad Nie wiesz, jak rozpoczac rozmowe na temat intymnych tematow Zarty zartow, ale problem jest dosc powazny. To jedna rzecz, gdy uczniowie sie pochwalaja sie nawzajem z ich wyimaginowanymi zwyciestwami na froncie Milosci i calkiem innego, kiedy dziewczeta sa juz doroslym i fizycznie dojrzalym facetem z nieznanego powodu. Wedlug nieznanego dla niego, oczywiscie, poniewaz na reszte powody zwykle wydaja sie tym artykule postaramy sie pomoc tym, ktorzy sa pozbawione kobiet pieszczoty, podczas gdy rowiesnicy juz hodowuja pierwsze rodziny. Niektore przedmioty moga wydawac sie prawdopodobne, ale jak inaczej? Obrazony lub wyciagnij wnioski - zdecyduj czytelnikow. I ze zbyt fajnieWizerunek dziewicy Loser w kulturze masowej jest najczesciej przedstawia cicho i niepewnie samego mezczyzny o niepelnym wygladzie, ktory jest zawsze skromnie polozony gdzies w cieniu. To tylko w prawdziwym zyciu, zazwyczaj spada wsrod pierwszych, z tych samych niesmialych i dziwnych dziewczat. Ale ci, ktorzy uwazaja sie za geniusze, bohaterowie i prawdziwe piekno, z jakiegos powodu pozostaja jest, ze dziewczeta sa znacznie szybsze niz faceci lapia roznice miedzy rzeczywistoscia a sposobem, w jaki facet probuje sie wyciagnac na siebie, a wysoka samoocena, ktora nie nadaje sie do prawdziwych osiagniec mlodego mezczyzny, popycha na dwa ocene ich mocnych i slabych stron, spokoj pewnosc siebie i solidna realizacje, w ktorej masz, gdzie sie rozwijaja - sa to cechy, ktore przyciagaja kobiety. I nieskonczone kurtka i przesada wlasnej wazna jest wlasciwa droga, by stac sie samotny i nie jest konieczna dla problemy z poczuciem humoruJesli smiac sie swoimi zartami Tylko ty sam, najprawdopodobniej, nie wiesz jak zart. I to nie wspaniale, poczucie humoru nie jest podana dla kazdego, ale kazdy przeczytac o tym, jak dziewczeta uwielbiaja zabawy, optymistyczny i wesoly jokera. Wiec zaczynaja rysowac swoich przyjaciol z „smieszne zdjecia” i staraja sie konkurowac z jakiegokolwiek powodu, nie wiedzac, jak to zrobic. Jesli z poczuciem humoru, to lepiej, aby to rozpoznac i spowolnic obroty, w przeciwnym razie reputacja non-zabawny clown pojdzie tak, ze nie ma zadnego srodka czyszczacego prania. Jednak poczucie humoru - koncepcja jest dosc indywidualna, a jesli dziewczyna chce smiech nad glupimi zartami sortowania, mozna odkryli wygladTak, spotkac ubrania, to czysta prawda. I mozliwe jest, ze cala szafa jest czas na zmiane. Brak smaku i uczuc stylu - powszechny problem, a jesli jest rowniez pomnozony przez obojetnosc przeszkod w jego wyglad, trudno bedzie podbic uwage kobiet. I to nie tylko ubrania. Zmieszane wlosy, nie-ciezka broda, Sutula postawa, wiotki miesnie, brzuch piwa - wszystko to zmniejsza szanse na sukces u wyglad nie jest glowna rzecza, a powiedzenie, ze czlowiek powinien byc troche ladniejszej malpy, jest czesciowo prawdziwy, ale to nie jest powod, aby nie radzic sobie z samym soba. Czasami wystarczy, aby zmienic szafe, odwiedzic styliste, regularnie idz do silowni - iw krotkim czasie na horyzoncie wydawane sa nowych kobiet. Potrzebuje tylko od pierwszego wejrzenia i dla zycia. Problem jest bardziej powszechny w dziewczniej wieku w wieku szkolnym, ale takze faceci za jest tutaj troche smieszne, poniewaz mozna czekac, ze podeszwa i trzydziesci. A po trzydziestce spac z zalu, poniewaz nigdy sie nie pojawila. Wystarczajaco nieznacznie zmniejszyc ocene i swiadomie niemozliwe wymagania dla dziewczat i nauczyc sie zawsze rozwazac kilka opcji, jak szybko wszystko zacznie dostac. I mozliwe jest, ze w koncu zostanie znaleziony, ktory nie jest to daleko od faktu, ze bedzie to pierwsza lub nawet wiesz, jak rozpoczac rozmowe na temat intymnych tematowTen problem ma dwie skrajnosci. W jednym przypadku facet na jednej wzmiance o seksie zaczyna krepowac chichotac i pamietac cos o precikach i tluszczu, a z drugiej staje sie kopia Bivis i batthead, podlewania dziewczyny przeplywem wulgarnej wulgary. Ale seks jest doroslymi rozrywkami, a dorosli ludzie mowia o tym u doroslego. Byc moze dziewczyna juz zauwazyla wiecej niz raz na kontynuacje lozka twojego spaceru, ale zamiast powaznej odpowiedzi, inny dzien zart? Nie badz niesmialy rozmawiac z kamerymi tematami, ludzie to robia, a to dobrze, to takze sposob, aby poznac sie nawzajem, zanim ubrania odlatuja. Ponadto taka rozmowa o znacznie wiekszym prawdopodobienstwie doprowadzi Cie do pozadanego wyniku niz dyskusja o nastepnym filmie ogladanym. Jesli jednak film byl erotyczny, moze dzialac. Moze powinienes zaprosic dziewczyne na taka, a nie ogladac innego superbohatera Blockbuster? Chcesz być matką chrzestną lub ojcem chrzestnym? Wymogi są zaostrzonee. Zmieniły się przepisy dla przyszłych rodziców chrzestnych. Kandydaci muszą teraz własnoręcznie podpisać specjalne oświadczenie, w którym zapewnią, że nie żyją w konkubinacie czy uczestniczą co niedzielę we mszy świętej. Zmiany wprowadził biskup płocki Piotr Libera. Czy wkrótce inne diecezje pójdą tym tropem?Nowy dokument, zatytułowany „Instrukcja Biskupa Płockiego o oświadczeniu kandydatów na rodziców chrzestnych” to odpowiedź płockiego biskupa na papieską adhortację Amoris laetitia z 2016 r. Zanim powstał, przeprowadzono szerokie konsultacje społeczne, wśród dekanalnych duszpasterzy rodzin, kapłanów i wiernych świeckich. "Coraz większym wyzwaniem dla wielu rodziców staje się znalezienie właściwych kandydatów na chrzestnych. […] Trzeba jednocześnie przypominać, że powinna być to taka osoba, która spełnia wszystkie warunki określone przez prawo kanoniczne" – czytamy w zostać ojcem chrzestnym? Musisz podpisać oświadczenieW myśl nowych przepisów, kandydat na rodzica chrzestnego musi podpisać oświadczenie, w którym deklaruje że spełnia szereg stawianych przed nim przez prawo kanoniczne warunków. Jakie to warunki? Według nowych zasad, przyszli ojciec i matka chrzestni muszą zapewnić, że: ukończyli 16 rok życia, zostali ochrzczeni w Kościele katolickim, przyjęli pierwszą komunię świętą oraz sakrament bierzmowania, wypełniają praktyki religijne, uczestniczą w niedzielnej mszy świętej, prowadzą życie w zgodzie z wiarą katolicką (w tym nie żyją w związku jedynie cywilnym, niesakramentalnym, w konkubinacie), mogą przystąpić do sakramentu pokuty i przyjąć komunię świętą, nie podlegają żadnej karze kanonicznej, wymierzonej lub zadeklarowanej zgodnie z prawem, uczęszczali bądź nadal uczęszczają na katechezę szkolną uczynią wszystko, aby należycie wypełnić przyjmowany obowiązek bycia matką/ojcem chrzestnym. Drugą część oświadczenia wypełnia proboszcz parafii, do której należy kandydat na rodzica chrzestnego. Potwierdza w nim brak istniejących przeszkód do podjęcia tej przegapPiękno w stylu topless. Przyjemność bez ograniczeń? ZDJĘCIAOto najdroższy węzeł przesiadkowy w Katowicach. Zobaczcie!Szaleństwo w Suntago! Bilety wyprzedane. "Wszędzie tłumy"Osiem aut staranowanych w centrum Katowic. ZobaczcieOświadczenie ma pomóc kandydatom na rodzica chrzestnego w rozeznaniu, czy powinien on podejmować funkcję chrzestnego. Pomoże też w rozstrzygnięciu, czy kandydat spełnia wszystkie warunki określone przez prawo kanoniczne. W każdej diecezji od chrzestnych wymaga się tego samegoNowy dokument dotyczący przyszłych rodziców chrzestnych obowiązuje jedynie wiernych z diecezji płockiej. Czy kolejne diecezje w Polsce pójdą jej tropem? Niekoniecznie. Ks. dr Tomasz Wojtal, rzecznik prasowy Metropolity Katowickiego, podkreśla, że stawiane przed kandydatami wymogi nie są niczym nowym. Nowa jest jedynie forma ich potwierdzenia. - Kościół wymaga od rodziców chrzestnych, aby byli ochrzczeni, przyjęli sakrament bierzmowania, prowadzili religijne życie, zgodne z jego nauką. Ich rolą jest przecież pomoc w wychowaniu dziecka w wierze. Jest to weryfikowane podczas rozmowy księdza z kandydatem na rodzica chrzestnego - przypomina. Zapewnia też, że Archidiecezja Katowicka nie planuje wprowadzania żadnych zmian w tej koniecznieAlfabet Psycho Fans: oto najważniejsze fakty dotyczące ganguUważajcie na produkty niebezpieczne. Są wycofane decyzją GISKibice GKS i Ruchu Chorzów w Katowicach. Gdzie mieszkają?Nasze samochody sprzed lat. Archiwalne zdjęcia z KatowicPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Widok (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 12:19 Zwykle w temacie chrzcin pojawiają się pytania typu "gdzie ochrzczę dziecko bez ślubu kościelnego" albo "czo rozwodnik może być chrzestnym". Ja mam kłopot zupełnie innej natury. Jako rodzina mamy dopełnione wszystkie formalności ślubno-sakramentalne. Niestety "rozglądając się" po rodzinie i znajomych nie widzę osób, których chciałabym na chrzestnych mojego dziecka. Praktycznie nie ma ludzi, którzy faktycznie żyliby zgodnie z nauką kościoła i byli by wstanie wspierać dziecko. Jak to czytam to brzmi jak wyznania starej dewoty:)) Jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało - fakt jest faktem. Co się robi w takiej sytuacji? Chcemy ochrzcić dziecko, tylko kogo na chrzestnego skoro "wykwalifikowanych" brak? czy w takiej sytuacji ksiądz dopuszcza chrzestnego który np nie ma wszystkich sakramentów? Czy może chrzestnymi zostają proboszcz i siostra? Okropna to wizja ale jestem w stanie sobie wyobrazić taką propozycje padającą z ust proboszcza, niestety... 2 0 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 12:28 to może świadkowie chrztu zamiast chrzestnych? albo jeśli masz jakiegoś zaprzyjaźnionego księdza - może jego poproś na chrzestnego? 0 1 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 12:38 generalnie nie wymagani są chrzestni w rodzinie było tak że była tylko chrzestna ksiądz co prawda upierał się przy dwóch ale prawo kanoniczne mówi iż nie są wymagani chrzestni 3 0 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 12:47 Ze świadkiem chrztu też nie taka prosta sprawa: Katolicy, którzy nie spełniają warunków wymaganych do pełnienia funkcji rodzica chrzestnego nie mogą też pełnić funkcji świadka chrztu. Zgodnie z Kan. 874 §2 KPK funkcja świadka chrztu zarezerwowana jest dla osób ochrzczonych, należących do niekatolickich wspólnot eklezjalnych, które nie mogą być chrzestnymi. Dyrektorium Ekumeniczne w nr 98a zaznacza, że opierając się na chrzcie wspólnym, jak też ze względu na więzy rodzinne lub przyjacielskie, osoba ochrzczona, która przynależy do innej wspólnoty eklezjalnej, może być dopuszczona jako świadek chrztu, ale tylko razem z chrzestnym katolickim. Warunkiem jest więc już wyznaczony chrzestny katolik lub chrzestna katoliczka. W parafialnej księdze ochrzczonych w rubryce ojciec chrzestny lub matka chrzestna w takiej sytuacji przekreśla się słowo chrzestny" - chrzestna" i wpisuje się słowo świadek". 0 0 ~Bimka (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 12:50 też sie teraz grubo zastanawiam nad chrzestnymi, w naszym otoczeniu nie ma nikogo kto by sie nadawał. I nawet nie chodzi o te kościelne wymogi. Nie ma nikogo kto chciałby być, kto mógłby się sprawdzić, komu zależałoby na tym dziecku, kto chciałby poświęcić czas i przyjąć na siebie ten bądź co bądź obowiązek. Nie mam pojęcia co z tymi chrzestnymi będzie... No ale chciałabym żeby dziecko chrzestnych miało, skoro starsza siostra bedzie miała chrzestnych to tak trochę głupio żeby drugie dziecko nie miało. A może dać tych samych co wtedy? Ale czy będą chcieli? Czy to nie za dużo? Nie chce zeby się zgodzili tylko dlatego, że nie chcą odmawiać. 1 0 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 12:56 Bimka, to nie masz tak najgorzej. Maj jakichś chrzestnych w zapasie:) Dokładnie Cię rozumiem, też się tym martwię. Niestety ja nie mam nawet kogo prosić:( Pewnie pójdę pogadać z księdzem ale trochę się boję co zaproponuje. 1 1 ~Bimka (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 13:07 no w sumie też jestem ciekawa dziecka nie chrzcić bo chrzestnych nie ma? 0 0 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 13:16 a nie przesadzacie trochę? nie możecie wziąć znajomych? przecież chrzestni nie muszą być z rodziny. moi chrzestni jakoś nie przejęli się swoją rolą, a wręcz ograniczyli ją do wręczania prezentów z okazji komunii i mojego ślubu i to wszystko a mieszkają po sąsiedzku i są najbliższą rodziną. ja też mam teraz dwoje chrześniaków, i moja rola jako chrzestnej to pojawianie się na ich urodzinach. 1 6 ~Bimka (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 13:26 no właśnie wśród znajomych też nie ma też to biorę pod uwagę pojawianie się na urodzinach to dla niektórych też wielki problem :/ 1 4 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 14:03 Ja też biorę pod uwagę znajomych i nie widać odpowiednich osób. Jakoś nie wyobrażam sobie proszenie "byle kogo" tylko po to żeby odstał swoje w kościele. Bycie chrzestnym ma jednak jakiś ciąg dalszy. 2 1 ~Bimka (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 14:17 otóż to właśnie chciałabym żeby bycie chrzestnym "miało ciąg dalszy" i nie ograniczało się tylko do dawania prezentów. Ale to chyba niewykonalne, skoro ciężko nawet o takiego który pamiętałby o urodzinach :( 0 0 ~anonim (4 lata temu) 28 czerwca 2018 o 15:25 Chrzestny nie jest od dawania prezentów i bywania na urodzinach. Ma być duchowym przewodnikiem. Potrafić rozmawiać o Bogu i kierować ścieżki życiowe swojego chrześniaka na drogę wiary. 2 0 ~lipunia (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 14:07 ehh ja mam dla mlodego chrzestnych i nie jestem zadowolona z wyboru bo chrzestna ogranicza sie do dawania prezentow nie koniecznie zawsze przez nia bezposrednio malemu nic a nic nie zainteresuje sie tym dzieckiem ehh ja bym tak nie mogla ale bywa. a jak teraz druga dzidzia sie pojawi to juz sie zastanawiam co to bedzie za klopot z kolejnymi bo ja uwazam ze prezenty to nie wszystko:(( takze rozumiem rozterki bo sama bede takie miala w styczniu:(( 0 0 ~AgusiaGda (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 14:15 u nas Chrzestna - znajoma - jest bardziej zainteresowana i częściej widuje Młodego niż Chrzestny - "rodzony" wujek (właściwie stryjek, brat mojego Męża)... cieszę się, że wybrałam Ją na Chrzestną - a nie na siłę szukanie wśród rodziny ;P bo to jak widać nie zawsze dobrze wychodzi :] 1 0 ~lipunia (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 14:21 no wlasnie tu jest problemu kurde hehe:)) 0 0 ~beam (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 14:54 też mam problem z wyborem chrzestnych.... i przyznam szczerze,że im dłużej myślę tym bardziej dochodzę do przekonania,że idealnych nigdy nie znajdę czy to w rodzinie czy też wśród znajomych, bo Kościół składa się z grzeszników, więc każdy ma to czy tamto za uszami.... ja zresztą też :P druga sprawa,że zależy mi właśnie na kimś z kim dziecko miałoby kontakt nie tylko z okazji urodzin, komunii czy ślubu.... o utwierdzaniu w wierze nie wspomnę, bo jak pisałam każdy swoje grzechy ma. ostatecznie pewni kandydaci są i w rodzinie i wśród znajomych. pytanie czy się zgodzą ;) z doświadczenia po 1. dziecku napiszę jeszcze,że staraliśmy się wybrać idealnych na tamtą chwilę i po czasie widać, że interesują się trochę, ale wiadomo: każdy żyje przede wszystkim swoim życiem i trudno mieć to do końca za złe 0 1 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 15:16 u nas chrzestnymi są znajomi i mają super kontakt z Młodym :) chrzestna mieszka daleko ale stara się jak najczęsciej widywać z chrześniakiem. My od początku byliśmy "pewni" co do wyboru chrzestnych mimo iż to nie rodzina. Mój mąż też jest chrzestnym u znajomych i chłopak teraz już 14 lat ciągle powtarza ile to on ma "po chrzestnym" - miłe to :) 1 0 ~syrenka83 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 17:18 Mam trochę inne podejście od Was dziewczyny, uważam, że trochę za dużo wymagacie od chrzestnych...ja od chrzestnych swojego dziecka na pewno nie będę wymagać ani prezentów ani szczególnego zainteresowania miesiąc w miesiąc. Po to wybierasz chrzestnych, że w razie gdy zabraknie rodziców to dziecko będzie miało zapewnioną bezpieczną opiekę zaufanych osób. Od wychowywania i przekazywania wartości chrześcijańskich są rodzice, chyba, że jak mówie ich zabraknie to wtedy rola chrzestnych. 8 1 ~Bimka (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 17:25 no dobrze syrenka, ale jesteś pewna że gdy zabraknie rodziców to chrzestny się nagle dzieckiem zainteresuje? Skoro nie sprawdzają sie w drobnych sprawach jak np. te urodziny to co dopiero w jakimś poważnym kryzysie. Chyba, że sie myle i w potrzebie będzie można na nich faktycznie liczyć. Ale raczej wątpie. 6 0 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 17:47 my wybieraliśmy chrzestnych właśnie pod kątem tego że gdyby coś to mamy pewność że zajmą się Młodym. Nie chodziło nam o prezenty..ale aby byli w miarę możliwości w ważnych momentach życia Młodego. 0 0 ~Bimka (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 17:52 wiesz, ja wiele też nie wymagam, przede wszystkim chodzi mi o to żeby taki kandydat na chrzestnego to czuł i faktycznie chciał tym chrzestnym być. No ale i tak mam problem. Łapanki nie mam zamiaru organizować ;) 0 0 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 18:50 też mi sie wydaje, że chyba za dużo wymagacie. Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach trudno znaleźć chwilę dla własnej rodziny a co dopiero dla chrześniaków. Przynajmniej tak jest w większości mojej rodziny, ludzie są zapracowani, zmęczeni, po pracy trzeba zająć sie własnymi dziećmi itd, a Wy wymagacie cudów. I tak dobrze, że są tacy chrzestni, którzy pamiętają o urodzinach swoich chrześniaków, bo większość ma to gdzieś i pojawiają się z prezentem tylko przy okazji większych uroczystości, typu komunia czy ślub. Mój mąż nawet nie wie co się dzieje z jego chrzestnymi, zero kontaktu od 30 lat. 7 2 ~lipunia (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 18:52 wlaśnie ja wybierajac nie wybieralam ze wzgledu na prezenty absolutnie mam je gdzies. Ale przykre jest to jak chrzestna mojego dziecka mimo ze je widzi nigdy nie wezmie go na rece, nigdy go nie przytulila, nie ucalowala ba nawet nigdy przez dwa lata o nic zwiazanego z nim nie zapytala i dlatego szlag mne trafia na samam mysl o tym bo jak ona sie tak zachowuje teraz to watpie zeby ona z miloscia zaopiekowala sie nim jakby mnie zabraklo i to najbardziej boli. a szczerze myslalam ze bedze zupelnie inaczej moja tesciowka to tak ja zachwala ze ona dzieci kocha no i sie przekonalam na wlasnej skorze jak bardzo...az szkoda slow wczesniej niestety nie moglam zaobserwowac nigdzie czy faktycznie tak jest czy nie:(( co do mojego brata ktory jest chrzestnym zupelnie inne podejscie jedyny plus. ale co do drugiego dziecka to nie wiem ciezko bedzie:( 1 2 (10 lat temu) 23 lipca 2012 o 19:13 pada tu argument, że chrzestni są po to, by gdy rodziców zabraknie zaopiekowali się chrześniakiem trochę odrealniony pomysł moim zdaniem, bo przecież w takich wypadkach sąd rozstrzyga o rodzinie zastepczej i zwykle to dziadkowie bywają najbliższą rodziną dziecka; oczywiście nie chcę rozwijać tego tematu, bo jest on obszerny, tylko tak trzeźwym okiem patrząc na ten argument, przyszło mi to do głowy... ja widzę rolę chrzestnych tak - mają wspierać nas w wychowaniu Małej w wierze katolickiej, poprzez dawanie przykładu swoim stylem życia; przy decydowaniu się na konkretne osoby rozmawiałam o swoich oczekiwaniach, co polecam, aby uniknąć rozczarowania :)) u nas uroczystość dopiero przed nami; akurat tak się złożyło, że chrzestna uwielbia swoją chrześnicę i sama chce uczestniczyć w jej życiu, chrzestny pojawiać się będzie tylko przy okazjach prezentowych, oboje czynni katolicy "Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein 4 0 (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 09:19 Może i mas rację Sylwia z tym sądem ale ja też mam to z tyłu głowy myśląc o chrzestnych. Jeśli dziadkowie są w stanie zająć się wnukiem - super ale różnie w życiu bywa. Będąc chrzestnym bierze się na siebie obowiązek i każdy to czuje. Oczywiście nie ma gwarancji ale myślę że fakt bycia rodzicem chrzestnym wywołuje poczucie współodpowiedzialności. Przynajmniej tak to widzę i chciałabym żeby potencjalni chrzestni też tak widzieli sprawę. Niestety póki co nadal kandydatów brak:( 1 1 ~lipunia (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 09:24 Yooki zgadzam sie z Toba. minimum zainteresowania tym badziej jak sie slyszy ze to taka cudna osoba ze tak kocha dzieci a potem czlowiek sie zawodzi to juz potem nie wie kogo ma wziasc na tych rodzicow chrzestnych zeby nie zalowac:( 2 2 ~Bimka (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 09:31 "ja widzę rolę chrzestnych tak - mają wspierać nas w wychowaniu Małej w wierze katolickiej, poprzez dawanie przykładu swoim stylem życia; " - Sylwia, to też jest raczej pomysł odrealniony Ja jestem chrzestną, nie chodzę do chrześniaka co tydzień, nawet nie co miesiac, bo tak jak piszecie: każdy ma swoje życie, każdy ma swoje problemy. Chciałam jakoś się bardziej integrować, ale to nigdy nie idzie sie zgadać żeby wszystkim pasowało. Ale zgodziłam się na to, wziełam na siebie ten bądź co bądź obowiązek, który moim zdaniem nie wiąże się tylko z przyniesieniem prezentu na urodziny. Ale jakby co (odpukać) to los tego dziecka nie byłby mi obojętny i na pewno nie pozwoliłabym na to, żeby ewentualnie trafił do jakiegoś domu dziecka (skoro już mówimy o takich skrajnych przypadkach). Poczucie obowiązku w ogóle powinno ogarniać członków naszej rodziny, a bycie chrzestnym to poczucie powinno wzmacniać. No ale może ja jestem odrealniona. Może powinno się postępować bardziej egoistycznie i mieć w d*pie rodzinę i zajmować tylko swoimi problemami. To macie na myśli twierdząc, że za dużo wymagam? 0 0 (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 09:36 My akurat nie mieliśmy problemu ze znalezieniem osób które są czynnymi katolikami. Mamy na chrzestnego kuzyna męża (czyli rodzina) a na chrzestną moją przyjaciółkę (czyli nie rodzina:). Nie upierałam się że ma być rodzina! mamy małe rodziny ale mamy też przyjaciół i uważam, że często przyjaciele będą lepszymi chrzestnymi dla dziecka niż ktoś z rodziny m. in. dlatego że ma się z nimi lepszy, częstszy i szczery kontakt. 0 0 ~Maarta (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 14:30 Dziewczyny, weźcie pod uwagę jeszcze to, że ludzie się zmieniają, to, że wybierzecie "super chrzestnych" w waszej opinii na ten moment, nie oznacza, że za lat 5, 10 czy 15 te osoby będą reprezentować taki sam światopogląd, nadal będą z wami, waszymi dziećmi w tak bliskich relacjach jak teraz, nie wyjadą na drugi koniec świata i nawet na te nieszczęsne 'urodziny' nie zawsze dojadą. Ludzie to tylko ludzie, chrzestni także ;) 3 0 ~Alinad (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 14:47 znam przypadek, gdy chrzestną została "super posażna ciocia" - siostra matki dziecka, a jak przyszło co do czego dziecko wylądowało w domu dziecka. niestety wydaje mi się, że nigdy nie możemy być wszystkiego pewni... 1 0 ~MamaMarty niezalogowana :) (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 15:01 Mamy trzy córki. Na szczęście problemów z wyborem chrzestnych nie było- rodzina i bliscy przyjaciele to pokaźna grupa :) 5 osób jest z rodziny, 1 to moja przyjaciółka. Kryterium wyboru było jasne. Mają to być DOBRZY ludzie. Kropka :) 1 0 (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 15:12 Wg mnie przepisem na dobrego chrzestnego jest nasz( jako rodziców) kontakt z potencjalnymi kandydatami- bo jeśli wezmę np. kuzynkę, no bo to rodzina, a nie mam z nią właściwie kontaktu, to jakim cudem ma odwiedzać moje dziecko?? Inną sytuacją jest branie kogoś, bo "spełnia' wymogi na chrzestnego, a nam zależy na chrzcie, bo o kontakt z Bogiem i przekazywanie wartości religijnych zadbamy sami... My mamy chrzestną nie z rodziny i chrzestnego z rodziny- ale jak to się sprawdzi, to czas pokaże... Jeśli chodzi o opiekę gdy zabraknie rodziców, to sad decyduje i przeważnie dziecko trafia do rodzeństwa rodziców lub dziadków... Ja bym chciała być chrzestną :) Patrząc z tego punktu widzenia, to sprawę ułatwiłby dobry kontakt z rodzicami i poczucie, ze nie o portfel tu chodzi, a każda wizyta musi byc z prezentami. 0 0 (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 15:33 MamoMarty to że ktoś jest dobrym człowiekiem to dopiero połowa drogi. Nie wszyscy dobrzy ludzie żyją w zgodzie z kościołem... 0 0 (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 16:37 "ja widzę rolę chrzestnych tak - mają wspierać nas w wychowaniu Małej w wierze katolickiej, poprzez dawanie przykładu swoim stylem życia; " - Sylwia, to też jest raczej pomysł odrealniony" Bimka, dlaczego odrealniony? Jeżeli ktoś jest dobrym, porządnym człowiekiem, żyje w zgodzie ze sobą, światem i Bogiem, to przekaże dalej takie wartości. I nie ma tu znaczenia ilość spotkań w roku. :)) "Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein 2 0 ~morelka (10 lat temu) 24 lipca 2012 o 19:05 Może zamiast szukać Kogoś na siłę, warto zastanowić się nad Dziadkami, wśród znajomych mam kilku takich, którzy za chrzestnych mają właśnie swoich dziadków. 3 0 ~Kaja (7 lat temu) 11 lipca 2015 o 16:32 Ksiądz czy siostra zakonna nie mogą być chrzestnymi (chyba, że ten zaszczyt miał miejsce przed seminarium lub zakonem) 0 4 ~A. (7 lat temu) 11 lipca 2015 o 22:15 Jak najbardziej mogą być chrzestnymi. Znam takie przypadki osobiście. Chrzestnymi zostali już po święceniach. 6 0 Chrzest to wielkie wydarzenie, do którego przygotowuje się cała rodzina. Z pewnością jako rodzic kilku miesięcznego malucha, masz już wybranych chrzestnych. Czy wiesz jednak, kto nie może zostać rodzicem chrzestnym? Czy wybrane przez Ciebie osoby spełniają poniższe wymagania? Przepisy kościelne – podstawowy wyznacznik, kto może być rodzicem chrzestnym Przepisy kościelne wskazują przyszłym rodzicom, którzy chcą wychować swoje dziecko w wierze katolickiej, jakie warunki powinny spełniać osoby wybrane przez nich na przyszłych rodziców chrzestnych. Przede wszystkim, aby móc objąć funkcję rodzica chrzestnego, należy: być katolikiem, mieć ukończone 16 lat, przyjąć wcześniej sakrament Bierzmowania i Pierwszej Komunii Świętej, prowadzić życie w zgodzie z wiarą katolicką i nie żyć “w trwałej okazji do grzechu”, być osobą niekaraną w sensie kanonicznym. Dodatkowo zaznacza się, że osoba wybrana na rodzica chrzestnego powinna być dojrzała i gotowa do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji (stąd wymóg wieku, ale nie powinien być to jedyny wyznacznik określania dojrzałości kandydata). Tych osób nie możesz wybrać na rodzica chrzestnego Powyższe prawo kościelne jest bardzo ścisłe w większości punktów, jednak wątpliwości często pozostawia kwestia “życia w trwałej okazji do grzechu” oraz to, czy osoba niewierząca może być chrzestnym. Częstym pytaniem zadawanym księżom jest również, czy rozwodnik może być chrzestnym. Praktyka wskazuje, że księża udzielający chrztu w różnorodny sposób interpretują prawo kościelne i zdarza się, że niektórzy proboszczowie nie zezwalają na wyznaczenie rozwodnika czy osoby niewierzącej na rodzica chrzestnego, a w innych parafiach jest to dopuszczalne. Bez wątpienia jednak pewne wybory życiowe kandydatów na rodziców chrzestnych zwiększają szanse na odmowę proboszcza. Kto nie może zostać rodzicem chrzestnym w większości parafii? rozwodnicy – osoby, które wstąpiły w związek małżeński (cywilny i kościelny), a następnie się rozwiodły, mogą mieć problem z zostaniem rodzicami chrzestnymi. Prawdopodobieństwo otrzymania tej funkcji spada, jeśli rozwodnik żyje w kolejnym związku. osoby żyjące w związkach nieformalnych – tzw. konkubinat jest często powodem odmowy proboszczów. Zdarza się jednak, że osoby młode, żyjące w związku i np. zaręczone i z wyznaczoną datą ślubu otrzymują zezwolenie na pełnienie tej funkcji. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji i interpretacji duchownego. osoby po ślubie cywilnym (bez kościelnego) – ślub cywilny w świetle prawa kościelnego nie jest równoznaczny ze związkiem małżeńskim. Dlatego osoby będące po ślubie cywilnym są traktowane tak samo, jak te żyjące w konkubinacie. osoby nie przystępujące do spowiedzi – spowiadanie się co najmniej raz w roku, szczególnie w okresie Wielkanocy, jest jednym z wymogów zostania rodzicem chrzestnym. osoby niepraktykujące wiary – osoby wierzące, ale niepraktykujące (nieuczęszczające do kościoła, nieprzyjmujące sakramentów itp.) mogą spotkać się z odmową proboszcza. osoby niewierzące – osoby określające się jako ateiści najczęściej nie są dopuszczane do pełnienia funkcji rodzica chrzestnego. Zdarzają się jednak wyjątki – tutaj indywidualna sytuacja i ocena proboszcza ma kluczowe znaczenie. Bezwzględnym zakazem pełnienia funkcji rodzica chrzestnego objęte są osoby, które dokonały apostazji (wystąpienia z kościoła katolickiego) najbliższa rodzina (rodzice biologiczni, dziadkowie, rodzeństwo) – najbliżsi członkowie rodziny nie mogą pełnić funkcji rodziców chrzestnych, ponieważ funkcja ta ma za zadanie wspierać osoby z najbliższego kręgu dziecka w umacnianiu wiary, a nie zwiększać obowiązki, które wynikają z więzów rodzinnych. osoby objęte karą kościelną – kara kanoniczna jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do pełnienia funkcji rodzica chrzestnego. osoby, które nie przyjęły sakramentu Bierzmowania i/lub Komunii Świętej – nieprzyjęcie tych sakramentów najczęściej równa się niepraktykowaniu wiary katolickiej. W skrajnych przypadkach proboszcz może zezwolić na przyjęcie tych sakramentów w okresie poprzedzającym chrzest dziecka – warunkiem jest jednak szczera chęć praktykowania wyrażona przez kandydata na rodzica chrzestnego. osoby żyjące w stałej okazji do grzechu – jako “życie w stałej okazji do grzechu” najczęściej interpretowane jest życie w związku nieformalnym, mieszkanie wspólne przed ślubem, ale również bycie homoseksualistą czy bycie rodzicem nieślubnych dzieci. osoby niebędące katolikami – wyznawanie wiary innej, niż katolicka, jest najczęściej powodem odmowy pełnienia funkcji rodzica chrzestnego. Funkcja rodzica chrzestnego – czym kierować się w wyborze? Rodzic chrzestny pełni ważną funkcję z życiu katolickiej rodziny. Jest to osoba, której głównym zadaniem jest wspomaganie rozwoju wiary dziecka i prowadzenie go moralne na drodze życia w duchu chrześcijańskim. Księża sugerują zatem, aby na osobę chrzestnego wybierać kogoś, kto jest stale obecny w życiu rodziny, ma z nią częsty kontakt. Dodatkowo powinien być to ktoś, komu rodzice ufają i są skłonni do akceptacji słów ewentualnej krytyki w kwestiach wychowawczych. Ważnym kryterium jest również stopień praktykowania wiary katolickiej, uczestnictwo w życiu wspólnoty religijnej i bycie autorytetem w kwestiach moralnych. Tę ostatnią kwestię najłatwiej ocenić proboszczowi, jeśli kandydat na rodzica chrzestnego jest jego parafianinem – jeśli tak nie jest, proboszcz może poprosić o zaświadczenie z parafii miejsca zamieszkania, że dana osoba jest praktykująca i wierząca. Księża apelują również, aby kryterium wyboru nie była zamożność – chociaż chrzciny i komunie często bywają okazją do wręczania bardzo drogich prezentów, funkcja chrzestnego jest znacznie poważniejsza, niż materialne dobra. Chrzest Kto trzyma dziecko do chrztu? Chrzest święty – zwyczaje i zasady Chrzest święty to jedno z tych wydarzeń, wokół których rodzi się najwięcej emocji. Kto trzyma dziecko do chrztu? Jak powinno być ubrane? Kiedy jest najlepszy moment na chrzest oraz co... Czytaj dalej → Chrzest Prezent na Chrzest dla dziewczynki i chłopca Chrzciny to uroczystość, której oprawa wymaga podarowania prezentu głównemu bohaterowi tego dnia, nawet jeśli maluszek jeszcze nie rozumie otaczającego go świata oraz idei towarzyszącej wręczaniu podarunku. Prezent na chrzest powinien... Czytaj dalej → Chrzest Matka chrzestna: dokumenty, obowiązki i co kupuje? Chrzest jest pierwszym sakramentem, jakie przyjmuje dziecko. I choć zgodnie z wytycznymi Episkopatu „do chrztu należy dopuszczać wszystkie dzieci zgłoszone przez rodziców lub prawnych opiekunów, jeśli osoby te są wierzące... Czytaj dalej → Chrzest Chrzestna czy chrzestny, czyli kto co kupuje? Co kupuje chrzestny na chrzest? Co kupuje chrzestna? Jaki jest tradycyjny podział obowiązków rodziców chrzestnych i czy zawsze należy się nim kierować? Sprawdź, jak wygląda tradycja w niektórych regionach kraju,... Czytaj dalej → Chrzest, Newsy Matka chrzestna do wynajęcia? To ogłoszenie o dziwo nie wszystkich zaskoczyło! Pozornie sprawa jest prosta: chrzestny ma mieć nie mniej niż 16 lat i musi mieć bierzmowanie. Przyszli rodzice chrzestni powinni też prowadzić życie zgodnie z zasadami wiary i nie mogą... Czytaj dalej → Chrzest Szatka do chrztu – co symbolizuje? Kto ją kupuje i kiedy nakłada? Chrzest jest jednym z najważniejszych sakramentów dla wszystkich chrześcijan. Zgodnie z tradycją nie tylko wprowadza do wspólnoty Kościoła, ale także oczyszcza z grzechu. Zazwyczaj ceremonia ta odbywa się, gdy dziecko... Czytaj dalej → Chrzest Wymagania dla rodziców chrzestnych: Konkubinat wykluczony Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Płockiej opublikowało oświadczenie skierowane do kandydatów na rodziców chrzestnych. Biskup Płocki wydał w nim nowe instrukcje dla osób, które chcą zostać matką lub ojcem chrzestnym. Dokument ten... Czytaj dalej → Chrzest, Imiona dla dzieci Imię zakazane na chrzcie! Jego historia sięga pogańskiej tradycji Nie od dziś wiadomo, że wszystko, co pogańskie i starosłowiańskie, zwłaszcza w przeszłości, spotykało się z ogromną dezaprobatą chrześcijańskiego świata. Aż do XIX wieku imiona kojarzące się z niechrześcijańskimi praktykami... Czytaj dalej → Chrzest, Zakupy Prezent na chrzciny: Co kupić na chrzest? Co kupić na chrzest? Co kupuje chrzestna, a co chrzestny dziecka? Jaki prezent na chciny dla chłopca, a jaki dla dziewczynki? Podpowiadamy! Jaki prezent na chrzest? Co kupić dziecku? Chrzest... Czytaj dalej → Chrzest Sukienka dla mamy na chrzest dziecka Chrzest dziecka to zawsze wielkie wydarzenie. I wcale nie jest oczywiste, jaka sukienka na chrzest jest odpowiednia dla mamy. Sukienka na chrzciny dla mamy Przyjęło się, że na chrzest ubieramy się... Czytaj dalej → Chrzest Chrzest dziecka: co warto wiedzieć? Organizacja chrztu to poważna sprawa: należy pamiętać o załatwieniu wszystkich formalności, zorganizować przyjęcie, zaprosić gości, a przede wszystkim zadbać o to, żeby dzień chrztu był wyjątkowy i jak najmniej stresujący... Czytaj dalej → Chrzest Co kupić na chrzciny? Mamy kilka świetnych pomysłów! Chrzciny to dla większości rodziców, ale też rodziny dziecka wielkie przeżycie. Na długo przed uroczystością zaproszeni goście zastanawiają się jaki prezent na chrzciny jest najlepszy i co na chrzciny będzie najpraktyczniejsze jako... Czytaj dalej → Chrzest Sukienka na chrzest dla mamy Chrzciny to wyjątkowa okazja i każdy rodzic chce, by zarówno dziecko, jak i reszta rodziny wyglądała świetnie. W przypadku ojców sytuacja jest jasna: trzeba włożyć garnitur i zawiązać krawat. Pojawia... Czytaj dalej → Chrzest Zaświadczenie do bycia chrzestnym – jak powinno wyglądać i kto je wydaje? Uroczysty chrzest w kościele to nie tylko pierwszy sakrament, który przyjmuje chrześcijanin podczas swojej duchowej drogi, ale także moment oficjalnego dołączenia do wspólnoty wiernych. Aby zorganizować tak ważne wydarzenie, trzeba... Czytaj dalej → Chrzest, Życzenia Życzenia na chrzest święty: dla dziewczynki i dla chłopca Chrzciny to wyjątkowa okazja w życiu każdej rodziny. Jako goście chcemy, by rodzice maluszka poczuli się uhonorowani naszą chęcią świętowania z nimi tego wydarzenia. Dotyczy to nie tylko naszej obecności... Czytaj dalej → Turystyka Cicha strefa bez dziecka w samolocie? Kilka dni temu media związane z podróżami obiegła informacja, że kolejne linie lotnicze wprowadziły na pokładzie swoich samolotów tak zwane strefy bez dzieci. Tego typu rozwiązania można już spotkać w kilku... Czytaj dalej → Prezenty, Komunia To, ile wydajemy na prezenty komunijne, to istne szaleństwo! Niektórzy biorą nawet kredyty Komunia Święta z każdym rokiem staje się coraz droższym świętem. Zarówno rodzice, jak i cała rodzina prześciga się w tym, kto da lepszy i droższy prezent. Jest to okres, w... Czytaj dalej → Noworodek, Pielęgnacja niemowląt Odparzenia pieluszkowe czy alergia? Sprawdź, co dolega niemowlęciu! Odparzenia pieluszkowe to dolegliwość, na którą cierpi w okresie dzieciństwa wiele dzieci. Wynika ona zwykle ze styczności bardzo delikatnej skóry dziecka ze szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, z którymi sobie ona nie... Czytaj dalej →

co zrobic jesli nie ma sie chrzestnych