Jola: - Czułam się coraz mniej atrakcyjna, uwierzyłam w te wszystkie straszne rzeczy, jakie o mnie mówił, przestałam wierzyć w siebie. Byłam ciągle spięta i wyczerpana, zestresowana i skoncentrowana głównie na dostosowywaniu się do jego żądań, bo bałam się, że jak się zezłości, to znów będzie wrzeszczał, znów obleje mnie wrzątkiem i pobije.
Co mam robic jestem w ciazy poczatkowych tygodniach a maz mnie bije kopie i poniza. wczesniejsza ciaze poronilam i moj maz mowi ze teraz tez poronie i nie bede miec dziecka i smieje sie ze mnie
Moja przyjaciółka krytykuje mnie i poniża. Nawet napisała mi coś w stylu że lubi mnie poniżać. Nie mogę wyrazić przy niej swojego zdania tylko muszę siedzieć cicho bo zacznie się kłótnia a ja jestem osobą bardzo wrażliwą, szybko przywiązuje się do ludzi i emocjonalną dlatego nie chce się kłócić.
To nagranie jest zainspirowane rozmową z pewną babcią. Zapraszam do oglądania i komentowania.----link do tego nagrania: https://youtu.be/C8effRbavNEMoje małe
http://www.facebook.com/zdupy - Lajkuj Fanpage!http://www.youtube.com/user/programzdupy - Subuj kanał!Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Btelejemchuj wie co si
Słuchajcie mojego głosu […]. Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą. […] posyłałem do was wszystkich moich sług, proroków, każdego dnia, bezustannie, lecz nie usłuchali Mnie ani nie nadstawiali swych uszu (Jr 7, 23-27). Bóg
. napisał/a: kasia3108 2009-06-18 15:23 hajny22 napisal(a):Zgadzam sie z kazdym slowem , niektore kobiety sa po prostu glupie i mimo ze moga odejsc , zostaja a on je nadal leje , a one placza i brna jeszcze dalej , MASAKRA. Uciekaj z tego bagna poki jeszcze mozesz . A rodzice moze nie znaja calej sytuacji ? A zastanawialiśćie się gdzie te kobiety mają odejść jeśli wszyscy się od nich odwrócili i są zdane tylko na siebie w depresi,przerażone,bez dachu nad głową,pracy i kogoś bliskiego .Bądżmy szczerzy w tej sytuacji pomocna dłoń nawet taka która poprowadzi za rączkę jest na wagę bo sama byłam w takiej sytuacji i gdyby nie wsparcie i pomocna dłoń koleżanki to nie dałabym rady zostawić byłego mężą i uciec do koleżanki w środku nocy z dwójką małych dzieci po ataku byłego.
Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Mój Mąż Mnie Wyzywa Od Szmat, Suk, Śmieci I Wszystko Co Możliwe, Aż Wstyd To Mówić, Wyklina I Poniża 19 odpowiedzi Mój mąż mnie wyzywa od szmat, suk, śmieci i wszystko co możliwe, aż wstyd to mówić, wyklina i poniża przy każdej okazji, tzn przy każdej sprzeczce czy kłótni. Małżeństwem jesteśmy od półtora roku, ale razem jesteśmy od 10 lat, od liceum. Zawsze miał problem z szacunkiem do mnie, a ja zawsze miałam nadzieję, że się zmieni i zawsze wybaczałam wszystko. Potrafi mnie szarpać, popychać, napluć na mnie. Ale on zapomina o wszystkim i oczekuje ode mnie czułości, namiętności, nie myśląc o tym jak bardzo mnie boli to jak mnie traktuje. Mamy roczną córeczkę. Przy niej też mnie wyzywa i poniża. Boję się, że córka wyrośnie w przekonaniu, że facet może jej nie szanować, że facet może wszystko. Czuję się nic nie warta. Nikt o tym nie wie. Boję się komuś powiedzieć, bo boję się, że to będzie koniec. Każdy ma mojego męża za dobrego, pomocnego człowieka. Każdy go lubi, a ja jestem workiem treningowym, ja jestem ta zła,mówi, że to ja jestem winna, że ja zaczynam, że to przeze mnie. Nie wiem co mam robić? Dzień dobry, definitywnie jest Pani ofiarą przemocy! zupełnie normalne, że towarzyszy Pani niepewność, wstyd, strach. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie, to jest ewidentnie zachowanie przemocowe wobec Pani i córki. W celu zapewnienia bezpieczeństwa może się Pani zgłosić osobiście lub telefonicznie do lokalnego Centrum Interwencji Kryzysowej, gdzie osoby tam pracujące podpowiedzą co może Pani zrobić w tej sytuacji. Zalecałabym aby się Pani zgłosiła na policję i rozpoczęła procedurę Niebieskiej Karty. Trzymam za Panią mocno kciuki! Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Szanowna Pani, jest Pani w związku, w którym jest przemoc. Dla dziecka takie doświadczenie jest traumatyczne i może negatywnie wpłynąć na jej rozwój życie. Zachęcam do poszukania wsparcia u kogoś z rodziny, znajomych- wstyd jest zrozumiały, jednak bez wsparcia jest Pani bardzo trudno. Psycholog natomiast pomoże zrozumieć, co się właściwie dzieje i pokaże możliwe drogi wyjścia z obecnej sytuacji. Dzień dobry, zrobiła już Pani wiele, przede wszystkim zauważyła problem i zaczęła szukać pomocy. Sytuacje, które Pani opisuje świadczą o doznawanej krzywdzie związanej z rolą ofiary przemocy. Proszę zgłosić się do psychologa w celu uzyskania realnego wsparcia (w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, w Poradni Zdrowia Psychicznego, albo prywatnie). Z powazaniem Opisuje Pani bardzo trudną sytuację, którą jednak dla Pani dobra należałoby jak najszybciej przerwać. Mąż stosuje w stosunku do Pani przemoc, czego nie można niczym usprawiedliwić i co jest wyniszczające dla Pani, będzie dla córki i też dla męża. Proponuję, żeby skontaktowała się Pani z najbliższym Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej. Specjaliści pomogą Pani krok po kroku wyjść z tej sytuacji. To można zrobić! Witam serdecznie, A ja głównie poleciłabym Pani psychoterapię, żeby pracować nad poczuciem własnej wartości. Widać, że są powody(schematy) że Pani jest nadal w tym związku, mimo faktu że mąż Panią bardzo źle traktuje. Terapia może pomóc w ustalaniu granic, asertywności oraz zbudowaniu w Pani poczucia wartości, które pomoże odejść od partnera jeśli ten nie wykaże chęci zmiany swojego zachowania. Bywają sytuacje, że otoczenie nas inaczej traktuje, gdy najpierw my sami lepiej siebie traktujemy. Droga Pani. Nikt nie ma prawa traktować tak drugiego człowieka. Jak już inni specjaliści to nazwali, to jest przemoc. Przemoc ma to do siebie, że z czasem się powiększa o czas leci na Pani niekorzyść. Innym, bliskim należy powiedzieć bo właśnie to może dać Pani siłę aby przerwać tą sytuację i prawdopodobnie zakończyć tą relację oraz osłabia oprawcę. Ponadto jest Pani odpowiedzialna za dwie osoby :za siebie i córkę. Jako, że jest to dziewczynka, ona identyfikuje się z Panią i słusznie Pani obawia się o jej przyszłe życie. Dlatego aby pokazać sobie i jej, że na takie zachowania nie można się godzić, powinna Pani podjąć kroki. Jeśli psychicznie nie jest Pani na ten moment w stanie tego dokonać, popieram pomysł podjęcia psychoterapii aby dojrzeć do takiej decyzji i nabrać siły. Magdalena Brabec Dzień dobry, "szarpanie", "opluwanie", "wyzwiska" - to przemoc. Pani mąż zachowując się w ten sposób, łamie prawo. To że jest Pani jego żoną, nie sprawia, że może Panią traktować inaczej niż inne osoby. Ma Pani intuicję, że Pani córka ucierpi w wyniku przemocy w domu - ważne jest by podjęła Pani kroki mające na celu Waszą ochronę. Pomocy udzielają Centrum Praw Kobiet oraz ośrodki interwencji kryzysowej. Na stronie Centrum Praw Kobiet znajdzie Pani szczegółowe broszury informacyjne, co robić i od czego zacząć ochronę siebie i dziecka. Zgłoszenie na policję, często jest działaniem, które uświadamia sprawcy, że krzywdzi i że nie może tego robić bezkarnie. Pani mąż może skorzystać z terapii skierowanej do sprawców przemocy. Proszę podjąć działania i nie czekać aż mąż się zmieni. Przemocy domowej sprzyja utrzymywanie jej w tajemnicy przed bliskimi oraz przed policją. Trzymam za Panią kciuki, nie jest Pani bezradna w tej sytuacji. Jasne że to przemoc tak jak piszą koledzy. Powinna była pani od pierwszego razu ostro zareagować. Jeżeli się pani uśmiecha czy mówi nie rób tego, to za słabo i mąż nie rozumie. I co teraz? są różne sytuacje, może poza tymi skrajnymi mąż się troszczy o pani i dziecko, przynosi pieniądze, robi miłe niespodzianki, tak też bywa, że mąż tyran nie zawsze jest tyranem, i taka sytuacja jest dwukolorowa - czarna i niekiedy biała, kiedy pan domu ma dobry nastrój. Jak uzdrowić sytuację? porozmawiać w czasie dobrego humoru męża, ustawić granicę co można i czego nie można na co pani nie pozwoli sobie. czasami pomaga. Niekiedy panowie sobie nie uświadamiają agresję, po prostu należy stawiać granice od pierwszego dnia kontaktu. nie pomoże, zwierzyć się siostrze lub bratu męża i poprosić o wsparcie. Niekiedy pomoże niekiedy nie. społeczne i policja patrz w poprzednie odpowiedzi, Przede wszystkim wykonała Pani pierwszy, najtrudniejszy krok - zauważyła problem i poprosiła o pomoc dla siebie i córki. Jak wcześniej pisali specjaliści w Pani rodzinie występuje przemoc. Przemoc jest traumą dla Pani i córki. Gdzie można uzyskać pomoc? W Centrum Interwencji Kryzysowej. Jest ona bezpłatna i wieloaspektowa. Otrzyma Pani pomóc psychologiczną, prawną i socjalną dla siebie i córki. Gdy będziecie bezpieczne wtedy będzie czas na terapię Pani . Dlaczego podkreślam pomoc skierowaną do Pani, ponieważ tylko wtedy będzie Pani mogła pomóc córce pokonać traumę. Trzymam kciuki za kolejne kroki. Witam, może powinna pani zadać sobie inne pytanie dlaczego tyle lat pani to znosi i dlaczego milczy. Myślę że chce pani chronić córeczkę przed takim traktowaniem, ale nie uda się jeśli nie pójdzie pani po pomoc. Pani odwaga, że opowiedziała pani na tym portalu o swoim problemie to pierwszy krok, najważniejszy, teraz trzeba działać dalej. Przemoc słowna, psychiczna, ekonomiczna, zastraszanie, poniżanie nie będzie zanikać tylko się nasilać!!!! To bardzo zdrowy odruch że pani chce to zmienić, dla dziecka i dla siebie. Ewelina Włodarz - Zając Dzień dobry. Świetnie, że miała Pani dość siły, żeby poszukać pomocy, choćby anonimowo na tym forum. Jak już zostało powiedziane jest Pani ofiarą przemocy. Bardzo trudno jest samemu wydostać się z takiej sytuacji. Dlatego powstały takie instytucje jak choćby niebieska linia. Niech Pani zacznie od telefonu do niebieskiej linii. Życzę dużo siły w walce o siebie i córeczkę. To Wasza przyszłość i warto o nią zadbać. Powodzenia. Na podstawie przedstawionej informacji jedynie można zasugerować rozmowy z dojrzałą, zaufaną osobą / terapeutą która cierpliwie wysłucha sytuację, i pomoże Pani sama dojść do wniosków. Pani i przepuszczalnie Pani mąż jesteście osobami młodymi, i jeszcze psychicznie i życiowo mało dojrzali, a zatem narażeni na silne reakcje emocjonalne które często nadwyższają rozum i logikę. Ponieważ Pani żywiła nadzięją że się sam zmieni, to nie przeszłiście Państwo okres negocjacji i 'wzajemnego tresowania' - wyznaczenie sobie granic i oczekiwań wobec jednego i drugiego. To Pani musi się zmienić jeśli oczekuje Pani zmiany w zachowaniu męża. Jeśli nie obawia się Pani fizycznej przemocy, to faktycznie, poważna rozmowa z Pani mężem wizyty u konsultanta małżeńskiego może pomóc. Zmiany behawioralne zajmują długi czas i efekty nie są nagłę. Trzeba uzbroić się w siłę i cierpliwość jeśli jest nadzieja w ratowaniu małżeństwa, i "pochwalić" męża za to że 'próbuje' zmienić swoje zachowanie. Niech Pani odpowie jak najwyraźniej, szczerze i realistycznie na następujące pytania zanim podejmie drastycznych kroków w próbie odmiany sytuacji: - Dlaczego jestem z mężem? Czy jest to wyłącznie z powodu pociągu seksualnego i przyzwyczajenia, które prowadziło do ciąży, i małżeństwa? - Czy rozmawiałam z mężem poważnie, spokojnie i bezpośrednio o tej sytuacji, czy wyłącznie emocjonalnie i pośrednio. (Mężczyzna często nie widzi stosunku między pewnymi zachowaniami i podtekstem) - jeśli sytuacja się nie zmieni, czy jestem gotowa odejść? - Czy jestem całkowicie bezwinna, czy też na swój sposób, wyrażam swoje niezadowolenie w sposób frustrującego dla męża. Na koniec, dodam, że dzieci potrzebują dobrych wzorców męskich jak i żeńskich. Więc dla dobra córki, niech Pani weźmie ten pierwszy krok już dziś. Witam ! ma Pani rację że taki stan nie sprzyja zdrowiu psychicznemu, córeczki, pani ani męża. Też zachęcam do sięgniecie po profesjonalną pomoc i szczere zaangażowanie się w nią. Pozdrawiam. Witam Panią. Po ilości komentarzy, odpowiedzi widać, iż temat "niesie". Każdy ze specjalistów ma swoją receptę na uzdrowienie tego związku. Ja jestem pod wrażeniem Pani wnikliwości w opisie dynamiki związku. Wykonała Pani solidną pracę analityczną i emocjonalną. Wnioski zdają się nasuwać same. A jednak tkwi Pani w tym układzie. Dlaczego? Bo komplementarne relacje typu: przemocowiec-ofiara są trwałe. Uzależniają obie strony. Obie strony "żywią" się sobą. Zatem pytanie przed udaniem się na terapię (najlepiej malzenska): co Pani czerpie z tej relacji? co ona wnosi w Pani życie? co straci Pani wraz z mężem? Ten aspekt to klucz. Pozdrawiam Leszek Suligowski Witam. Pierwszy krok już Pani zrobilaTeraz dla dobra całej trojki ważne aby udac się po profesjonalna Aleksandra Brychcy Nazywając rzeczy po imieniu jest to przemoc. Zdaje sobie sprawę, że może być ciężko dopuścić do siebie taką myśl, że jest Pani osobą doznającą przemocy, tym bardziej, że mąż uchodzi w środowisku za "dobrego" człowieka. Pisze Pani, że boi się o tym powiedzieć komuś, bo będzie "koniec", a ja się zastanawiam koniec czego? W mojej ocenie koniec już dawno nastąpił, a zaczęła się fikcja. Fikcja małżeństwa, bo ciężko mówić o partnerstwie, gdy nie ma równowagi, a jest za to - co powtórzę jeszcze raz - przemoc. Proponowałbym udać się do MOPS- u, tudzież OIK-u. Tam uzyska Pani wszelką pomoc. Rozumiem, że może pojawić się lęk czy wstyd, ale nie jest Pani sama. Specjaliści, których pani spotka pomogą uporać się z tymi emocjami, jak i błędnymi przekonaniami. Opisuje Pani przemoc psychiczną i fizyczną, a Pani reakcje i odczucia są typowe w takiej sytuacji, nie ma w nich nic dziwnego. Proponuję wizytę u psychoterapeuty, z którym ustali Pani plan działania, tak aby czuła się Pani bezpiecznie. Pozdrawiam i życzę dużo odwagi w działaniu ! Szanowna Pani, Widoczne jest, że zmaga się Pani z dużym ciężarem oraz doświadcza Pani przemocy ze strony męża. Aczkolwiek nie jest to sytuacja bez wyjścia. W zaistniałych okolicznościach zalecam aby udała się Pani do najbliższego Centrum/Ośrodka Interwencji Kryzysowej, gdzie uzyska Pani bezpłatne wsparcie (psychologiczne, prawne, socjalne etc). Życzę wszystkiego dobrego, Anna Schulz Szanowna Pani,cała Pani Rodzina wymaga udziału w terapii systemowej. Najpierw musi Pani rozpocząć prace od siebie. Bardzo dobrze,ze umie już Pani zauważyć problem i stara się do niego odnieść. W takich sytuacjach należy walczyć o siebie wszelkimi możliwymi sposobami i zgłaszać problem do wszelkich dostępnych dla Pani instytucji pomocowych i specjalistów. Tu nie ma miejsca na zle pojętą lojalność wobec ewidentnie przemocowych zachowań. Proszę,jak najszybciej zgłosić sprawę do Miejskiego/Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej,w Przychodni Rejonowej-nawet Lekarzowi Rodzinnemu,Poradni Zdrowia Psychicznego,na Policję,do wszelkich Stowarzyszeń/Fundacji/Centrów pomocy kobietom. Mąż wymaga długoterminowej terapii dedykowanej sprawcom przemocy domowej i Treningu Zastępowania Agresji. Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
maz mnie bije i poniza