Warto zauważyć, aby było jasne, że miłość jest jedną z form miłości głębokiej, którą trudno opisać słowami Motywem pisania poezji i flirtowania z ukochaną jest miłość, o której, jeśli serce posiada, warto wspomnieć jego ukochanej bez autorytetu lub woli jego właściciela, a tym, co nas niepokoi w tym artykule, jest to, że wspominamy o znaczeniu prawdziwej miłości » Prawdziwa miłość połączyła ich … » Nie wierzę w przeznaczenie cz3 » **GreatTeam 4** » Zaczarowana cz.3 » Całkiem inna cz.4 » Miłość potrafi wybaczyć » Wyjazd » Zaczęło się od pomocy cz.3 » Walcz 3-koniec » pokaz jak mnie kochasz cz. 5 » Wszystko będzie dobrze cz.6 » Historia Julki cz.2 » Nieuniknione 2 » Jednak . Czy można bezbłędnie odróżnić ją od przelotnego zauroczenia? Weź sobie do serca kilka naszych wskazówek, a w mig rozpoznasz prawdziwe uczucie. Pomylić miłość – tę jedną, największą – z chwilowym porywem serca można bardzo łatwo. Szczególnie gdy kobietę i mężczyznę łączy ogromne, wzajemne pożądanie. Niestety, niejednokrotnie bywa tak, że po okresie fascynacji, przychodzi rozczarowanie i musimy przełknąć gorzką pigułkę. Zwykle zadajemy sobie wtedy pytanie, czy w jakikolwiek sposób można rozpoznać prawdziwą miłość? I jak kolejny raz nie doznać zawodu? Na całe szczęście Helen Fisher i Bianka Acevedo odkryły, że istnieją pary-łabędzie, które nawet po wielu latach wspólnego życia reagują tak samo na zdjęcia swojego partnera (albo łudząco podobnych do niego osób), jak na początku związku. Oznacza to, że opinia o końcu namiętności i głębokiego uczucia po 15 miesiącach, jest błędna. Prawdziwa miłość naprawdę istnieje! miłość „jeżeli” Na pytanie, jak odróżnić szczere uczucie od ulotnego zauroczenia, spróbowali odpowiedzieć Josh McDowell i Ed Stewart w książce „Jak poznać prawdziwą miłość”. Zdaniem autorów, nie ma mowy o prawdziwym uczuciu, jeśli w grę wchodzi miłość warunkowa, samolubna, którą można zdefiniować „Kocham cię, jeżeli...”. Nie ma miłości, gdy partner żąda on nas dowodów naszego uczucia albo kiedy chcemy uzyskać to od niego. – Wiele małżeństw rozpada się, ponieważ zostały zbudowane na miłości „jeżeli”. Kiedy któremuś z partnerów lub obojgu nie udaje się utrzymać oczekiwanego poziomu, taka „miłość” przeradza się w rozczarowanie i niechęć – podkreślają autorzy książki. Trudno się z ich stanowiskiem nie zgodzić. Ten rodzaj uczucia jest dla nas interesujący, dopóki spełnia nasze oczekiwania. A miłość „jeżeli” nie jest prawdziwą miłością. Jak czytamy w książce, jest zwykłym oszustwem. – Jeśli będąc z kimś w związku, odczuwasz presję, by zachowywać się w określony sposób, związkiem tym nie rządzi prawdziwa miłość – zaznacza Josh McDowell. miłość „ponieważ” Kolejnym rodzajem uczucia, którego nie można zaliczyć do prawdziwych, jest stanowisko „Kocham cię, ponieważ...”, podobne do miłości „jeżeli”. Sprowadza się to do tego, że kochamy kogoś za coś konkretnego – urodę, pewne cechy charakteru, poczucie humoru, inteligencję czy bogactwo. Jak zaznaczają autorzy opracowania „Jak poznać prawdziwą miłość”, ten rodzaj kochania jest lepszy niż miłość „jeżeli”, ale również nie można go uznać za szczere, głębokie uczucie. W przypadku takiej miłości pojawia się pytanie, czy nasz związek by przetrwał, gdybyśmy spotkali kogoś milszego/przystojniejszego/mądrzejszego/sympatyczniejszego/bogatszego? Czy miłość wypaliłaby się wtedy? – miłość „ponieważ” nie jest prawdziwa. Ktoś może cię pociągać ze względu na swoją osobowość, pozycję czy umiejętności, ale jeżeli twoja miłość nie ma oparcia w czymś więcej niż tylko to, czym ta osoba wydaje się być, co zdaje się mieć lub robić: nie przetrwa – ostrzega Ed Stewart. Po prostu miłość Wiesz już, co nie jest prawdziwą miłością. A jak rozpoznać, że w naszym związku kwitnie głębokie, szczere uczucie? Takim rodzajem kochania jest stanowisko „Kocham cię i kropka”. Jest bezwarunkowe, nie stawia warunków typu „jeżeli” czy „ponieważ”. Tutaj nie ma znaczenia, czy partner może się zmienić – ta miłość po prostu trwa. I trwać będzie. Co ważne, Josh McDowell zaznacza, że nie jest to miłość ślepa (albo niedowidząca – więcej na ten temat w osobnym tekście). – Możemy być świadomi niepowodzeń, niedoskonałości i wad drugiej osoby, a jednak całkowicie je akceptujemy, nie domagając się niczego w zamian. Miłości tego typu nie można kupić, nie można jej też stracić. Bo nie ma w niej żadnych ukrytych intencji – podkreśla McDowell. Jeśli partner kocha taką miłością, nie żąda żadnych dowodów miłości, nie stawia warunków, nie wychwala rzeczy, które na dobrą sprawę są nieważne. On po prostu kocha – miłością prawdziwą. – Pożądanie, romantyczność, seks, zauroczenie, miłość „jeżeli” i miłość „ponieważ” w przeważającej mierze polegają nam uzyskiwaniu czegoś od drugiej osoby. Prawdziwa miłość polega na obdarowywaniu – podkreślają Josh McDowell i Ed Stewart. Czy masz wątpliwości? Trudno jednak znaleźć związek, w którym nie pojawiają się niesnaski czy nieporozumienia. Czy to oznacza, że znalezienie prawdziwej miłości graniczy z cudem? Zapytaliśmy o to psychologa dr Annę Chotecką. Jej zdaniem, nawet w najlepszym i w najbardziej głębokim związku nie da się uniknąć spięć. – To naturalne, że kobieta i mężczyzna czasem spierają się ze sobą. Ale łączące ich uczucie poznaje się po tym, jak wychodzą z tych opresji. Jeśli potrafią sobie przebaczyć, nie mszczą się i wzajemnie nie obwiniają, mogą być pewni, że połączyła ich prawdziwa miłość – wylicza specjalistka. Co jeszcze może być dla ciebie podpowiedzią, że spotkałaś tego jedynego? Wątpliwości. A raczej ich brak. Jeśli pojawiają się – na samym początku czy po wielu latach – świadczą o tym, że coś w związku szwankuje. Wątpliwości są jak kompas, który wskazuje ci drogę. Niedobrze, gdy są na początku związku, bo dalej może być tylko gorzej. Dlatego pamiętaj: gdy spotkasz prawdziwą miłość, nie będzie mowy o nawet o najmniejszych wątpliwościach. Warto również nauczyć się odróżniać zauroczenie od miłości, choć pierwsza może przemienić się w tę drugą. Dziesięć wskazówek Spotkałaś wyjątkowego mężczyznę i zastanawiasz się, czy to ten jedyny? Sprawdź, co powinno cię zaniepokoić, jeśli liczysz, że połączyło was prawdziwe uczucie: - mija czas, a ty wciąż nie czujesz się przy nim swobodnie: pilnujesz się, uważasz na każde słowo, udajesz kogoś, kim nie jesteś; - spotykacie się tylko po to, żeby uprawiać seks, a oprócz tego niewiele was łączy; - nie stajesz się przy nim ani bardziej odpowiedzialna, ani rozważna, za to łatwo ulegasz emocjom i szybko się denerwujesz; - twoi bliscy za nim nie przepadają; - ma wobec ciebie bardzo dużo żądań, nie dając wiele w zamian; - jest niesamodzielny: nie dba o pracę, nie szanuje pieniędzy, nie potrafi rozmawiać na poważne tematy; - nigdy pierwszy nie wyciąga ręki na zgodę, nie potrafi powiedzieć „przepraszam”; - nie chce rozmawiać o przyszłości; – liczy się tylko tu i teraz; - coraz więcej rzeczy cię w nim irytuje; - podniósł na ciebie rękę. Julia Wysocka Zobacz także: Pierwszy raz w Polsce… z miłości Większość nastolatków uważa miłość jako główny powód rozpoczęcia współżycia. PSYCHOLOGIA MIŁOŚCI: Podobieństwa czy przeciwieństwa – co jest lepsze w związku? Sprawdź, co jest lepsze: łudzące podobieństwo partnerów czy różnice między nimi. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia Nigdy nie ignoruj tego, co naprawdę czujesz. Jeżeli wiesz, czego chcesz od życia, to będziesz wiedziała jak to osiągnąć. Jednak co się stanie w sytuacji, kiedy sama nie będziesz wiedziała, czego chcesz? Czy naprawdę jesteś gotowa na prawdziwą miłość? A może Twój związek daje Ci tylko namiastkę prawdziwej miłości? Czy oboje kochacie tak samo mocno? A może jedno z Was nadal kocha dużo mocniej? Czy łatwo jest znaleźć prawdziwą miłość? Na to pytanie powinnaś sobie odpowiedzieć po przeczytaniu tego artykułu. Czy szukasz kogoś, kto potrafiłby kochać tak samo, jak TY? Każdy, kto szuka miłości, ma jedno ukryte pragnienie. Chciałby znaleźć kogoś, kto potrafiłby kochać tak samo mocno, jak on. Każdy z nas boi się nieodwzajemnionej miłości i pustki, jaka po niej zostaje. Nie mówimy o tym głośno, bo nie chcemy zapeszać. Jednak każdy z nas chciałby znaleźć w swoim życiu kogoś, z kim mógłby spędzić resztę swoich dni. Każdy z nas szuka prawdziwej miłości. Jednak wiele osób nie potrafi się do tego otwarcie przyznać. Tak wielkie zaangażowanie emocjonalne, budzi nasze najgorsze obawy. Co, jeśli druga osoba, nie odwzajemni naszych uczuć? Co, jeśli nas zrani? Czy naprawdę warto tak ryzykować? To oczywiste, że chciałabyś się troszczyć o kogoś i liczysz na to, że ten ktoś troszczyłby się również o Ciebie. Chciałabyś być dla kogoś wsparciem, bo miałabyś poczucie, że ten ktoś również zawsze będzie Cię wspierał. Chciałabyś stworzyć związek na równych zasadach, w których każde z Was byłoby naprawdę szczęśliwe. Chciałabyś, abyście oboje mogli powiedzieć, że w tej relacji znaleźliście swoją prawdziwą miłość. Czy może być coś piękniejszego? Wiele osób spełnia swoje skryte marzenia. Znajdują swoją drugą połówkę i w końcu są szczęśliwi. Jednak ich szczęście nie trwa wiecznie. Po pewnym czasie wszystko się zmienia. Związek nie jest już taki idealny jak na początku. Miłość wymyka się spod ich kontroli i zaczynają się trudności. Do głowy przychodzą Ci różne myśli. Zaczynasz się zastanawiać, czy naprawdę byłaś gotowa na ten związek? Może mężczyzna, z którym się związałaś, nie był gotowy na długotrwałą relację? Może oboje minęliście się gdzieś po drodze i w pewnym momencie zaczęliście oddalać się od siebie? Może wcale nie byliście tak bardzo podobni do siebie, jak Ci się wydawało, a przyciągnęła Was po prostu zwykła chemia? Może Wasza prawdziwa miłość była tylko chwilowym zauroczeniem? Może nie daliście sobie szansy, aby Wasz związek mógł się ukształtować pod wpływem różnych emocji. Skupiliście się tylko na tym, co pozytywne, zapominając całkowicie o emocjach, które są trudne i bolesne. Czy oboje chcecie od życia tego samego? Najpiękniejsza miłość to miłość odwzajemniona. Niewiele osób jest gotowych na taką miłość. Ludzie nadal myślą, że tylko w związku będą szczęśliwi. Zaczynają więc szukać swojej miłości na siłę. Nie są gotowi na związek, ale nie potrafią żyć w samotności. Kiedy spotkają się takie dwie niegotowe na związek osoby, prędzej czy później pojawią się w ich relacji głębokie rany. Aby znaleźć prawdziwą miłość, trzeba do tego dojrzeć. Musisz wiedzieć, czego tak naprawdę chcesz od życia. Musisz znać swoje pragnienia, potrzeby i marzenia. Musisz wiedzieć jakimi wartościami kierujesz się w życiu. Musisz znać swoje granice, których nikomu nie pozwolisz przekroczyć. To samo powinien wiedzieć na swój temat Twój partner. Bez tej elementarnej wiedzy, nie będziecie wiedzieć, czy chcecie tego samego od życia. Jeżeli Wasz pomysł na życie jest różny, to w pewnym momencie zacznie między Wami powstawać, przepaść. Ludzie potrafią żyć latami, pogłębiając tę przepaść. W takich związkach nie ma miejsca na miłość. Przepaść między partnerami sprawia, że ranią nie tylko siebie nawzajem, ale też ludzi w swoim otoczeniu. Niestety obserwuję obecnie wiele związków, które zaczynają się od chwilowego zauroczenia. Wydaje się Wam, że w końcu znaleźliście swoją prawdziwą miłość. Jesteście tym tak zaślepieni, że nie widzicie sygnałów ostrzegawczych. Najczęściej chodzi tu o wartości, którymi kierujecie się w życiu. Na początku związku skupiacie się wyłącznie na podobieństwach. Ignorujecie wszelkie różnice, bo tak działa na nas chemia mózgu, która pojawia się w momencie zakochania. Jednak po czasie te różnice wychodzą na światło dzienne i zaczyna się problem. Aby znaleźć prawdziwą miłość, musimy być na to gotowi. A gotowość na wspólne życie z drugą osobą wynika z naszej dojrzałości emocjonalnej. Jeżeli nam jej brakuje, patrzymy na świat wyłącznie przez różowe okulary. Związek wydaje nam się szczęśliwy do pierwszych trudności. Później czujemy się rozczarowani i oszukani. Jednak, czy w taki sposób można zbudować trwałą relację? Kiedy Ty kochasz mocno, a ON kochać przestaje? Czy zastanawiałaś się kiedyś nad sytuacją, w której kochałabyś kogoś z całych sił, ale wiedziałabyś jednocześnie, że ten ktoś kocha Cię coraz słabiej? Czy potrafiłabyś naprawdę kochać taką osobę, wiedząc, że nie możesz liczyć na odwzajemnienie tego uczucia? Czy można mówić o prawdziwej miłości, jeżeli jest to miłość nieodwzajemniona? Wiele osób zmaga się z tym problemem. W ich wspólnym życiu wiele się zmieniło. Po pewnym czasie wracają oni do swoich dawnych przyzwyczajeń i nie skupiają się na tym, że może to zranić ich drugą połówkę. Możesz o tym przeczytać w artykule: Kiedy spadają różowe okulary… czyli cała prawda o związkach. Często ludzie zastanawiają się, dlaczego dobrze zapowiadające się związki, po pewnym czasie się rozpadają. Niby między tymi osobami była taka mocna chemia i tak fascynująca więź. Jednak po pewnym czasie, jedno z nich zaczyna brać na siebie odpowiedzialność za ich wspólne życie. Sama sobie musisz odpowiedzieć na pytanie, czy o związek i miłość może zadbać wyłącznie jedna osoba? Czy taką odpowiedzialność można unieść w pojedynkę? Czy związek, w którym zaczyna się pojawiać ten problem, ma szansę na przetrwanie? Niestety nadal niewiele osób wie, że te problemy wynikają głównie z wzajemnego zawłaszczania. Opisałem cały ten mechanizm w artykule: Co zrobić, kiedy czujesz, że dusisz się w związku? Jeżeli różnicie się stopniem wzajemnego zawłaszczania, Wasz związek długo nie przetrwa. To jest bardziej niż pewne. Czy jesteś świadoma, że dla każdego z nas prawdziwa miłość może wyglądać inaczej? Wyobrażenie prawdziwej miłości dla każdego z nas może być inne. Miłość nie jest łatwym uczuciem, które można opisać w kilku słowach. Każdy z nas może kochać inaczej, bo związane jest to z naszym temperamentem, osobowością, doświadczeniami życiowymi, wychowaniem i jeszcze setką innych rzeczy. Warto wiedzieć, że miłość składa się z kilku składników. Jedna z teorii mówi, że miłość złożona jest z trzech głównych elementów. Jest to intymność, namiętność i poczucie zobowiązania. Każdy z tych elementów działa na nas w inny sposób. Nawet drobne różnice w tych obszarach sprawiają, że nasza miłość może się różnić od miłości naszego partnera. Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, polecam Ci mój wcześniejszy artykuł: Czym tak naprawdę jest miłość? Bez względu na to, czy jesteś w związku, czy nie, powinnaś przeczytać ten artykuł. Dla wielu osób jest on przełomowy, ponieważ pokazuje błędy, które popełniali do tej pory w swoim życiu. Tematu miłości nie można się bać. Nie można go unikać. Trzeba w końcu nauczyć się myśleć o miłości w bardziej świadomy sposób. Musisz wiedzieć, co to tak naprawdę znaczy dla Ciebie kogoś kochać. Wtedy będziesz mogła sprawdzić, czy ten ktoś rozumie miłość w ten sam sposób. Nie da się stworzyć szczęśliwego związku z kimś, kto zupełnie inaczej podchodzi do miłości niż Ty. Nawet jeżeli będziesz próbowała udawać, że nie dostrzegasz różnic w Waszym podejściu do życia, to i tak w końcu będziesz musiała się z tym zmierzyć. Prawdziwa miłość to coś więcej niż chwilowe zauroczenie, o czym chyba zbyt często zapominamy w dzisiejszym świecie. Choćbyś bardzo chciała, nie zmienisz GO na siłę Jak myślisz, co robią najczęściej osoby, które w nowym związku odkrywają, że ich partner ma wady? Oczywiście najczęściej to ignorują i przekonują samych siebie, że później będą w stanie go zmienić. Jednak zmiana jest bardzo trudna. Tym bardziej że nikogo na siłę nie da się zmienić. Jeżeli Twój partner ma skłonności do skrywania swoich emocji i uczuć, możesz nigdy tego nie zmienić, jeżeli ON sam nie będzie traktował tego jako problem. Musisz zaakceptować, że ludzi nie da się zmienić na siłę. Żadna technika manipulacji ani wywierana presja Ci w tym nie pomoże. Pamiętaj, że to, co dla Ciebie jest problemem, dla Twojego partnera może być czymś zupełnie naturalnym. Dlatego tak ważne jest poznanie przeszłości osoby, z która chcesz spędzić resztę życia. To właśnie bagaż wcześniejszych doświadczeń może być przyczyną Waszych późniejszych problemów. Lepiej wiedzieć o tym wcześniej. Tak jak wspominałem, to właśnie odmienny sposób patrzenia na świat i wyznawanie innych wartości, są najczęściej przyczyną rozpadu związków. To jak kształtuje się nasza osobowość, wynika często z naszej przeszłości. Na ten temat napisałam artykuł, który powinnaś przeczytać: Jaki bagaż zabrałaś ze sobą, ze swojego poprzedniego związku? Wiele kobiet popełnia błąd przejmowania odpowiedzialności za związek. Mężczyźni wycofują się w relacji i są bierni. Nie mają pomysłów na to, co mogą więcej zaoferować od siebie, więc skupiają się na swoich rutynowych działaniach. Kobiety próbują w takich związkach interweniować i chcą wziąć sprawy we własne ręce. Jednak sama nie naprawisz Waszego związku. Wspominałem Ci już wcześniej, że nikt nie jest w stanie udźwignąć odpowiedzialności za związek. Jeżeli chcesz walczyć o tę relację, to musisz podejść do tego w inny sposób. Nie bierz wszystkiego na siebie, bo to nie załatwi problemu. Sama możesz wykonać jedynie pierwszy krok. Jeżeli Twój partner do Ciebie nie dołączy, to niczego nie osiągniesz na siłę. Będzie się ON opierał każdej zmianie, którą zaproponujesz. A jeżeli nadal będziesz naciskać, ON znajdzie sposób, aby trochę od Ciebie odpocząć, i zacznie Cię unikać. To właśnie dlatego wielu mężczyzn pracuje w nadgodzinach albo zaczyna pasjonować się bardzo czasochłonnymi zajęciami. Uciekają oni od zmiany, którą ktoś inny próbuje im narzucić. Nie zmienisz nikogo na siłę. W związku liczy się partnerstwo. Prawdziwa miłość wynika z wzajemnego wsparcia i bezpieczeństwa. Nie lekceważ sygnałów, które Cię niepokoją na początku związku. Możesz być pewna, że wielu z tych rzeczy nie zmienisz w mężczyźnie. Czy jest więc ON osobą, z którą chcesz spędzić resztę swojego życia? Jestem pewien, że wiele kobiet po latach żałuje, że nie zadało sobie tego pytania wcześniej. Czy to jest Twoja prawdziwa miłość, czy tylko chwilowe zauroczenie? Nigdy nie powinnaś unikać tego pytania. Wiem, że trudno jest znaleźć na nie jednoznaczną odpowiedź. Jednak ważniejsze jest to, żebyś była świadoma samego pytania. Tylko zastanawiając się nad tym, możesz dostrzec najważniejsze sygnały ostrzegawcze. Czym jest prawdziwa miłość? Prawdziwa miłość to równowaga i partnerstwo. To wzajemne wsparcie osób, które są gotowe na związek. Prawdziwa miłość może pojawić się tylko w relacji osób, które wiedzą, czego chcą od życia. W innym wypadku jest mała szansa na to, że przypadkiem trafisz na osobę, która będzie chciała tego samego co Ty. Prawdziwa miłość to bezpieczeństwo. W takim związku partnerzy mogą sobie całkowicie zaufać. Nie muszą oglądać się za siebie, bo wiedzą, że oboje w równym stopniu dbają o tę relację. W takim związku nikt nie jest przeciążony i obarczony całą odpowiedzialnością. W takim związku nie ma miejsca na pretensje i oskarżenia. Dlatego uważam, że prawdziwa miłość, to miłość odwzajemniona. Jeżeli zastanawiasz się, dlaczego Ty go kochasz nadal tak mocno, a ON nie kocha Cię już prawie wcale, możesz być pewna, że to ostatni sygnał ostrzegawczy. Wasz związek długo nie przetrwa. A jeżeli nadal będziecie razem, będzie to korzystne tylko dla jednej strony. Wiele osób jest ze sobą z powodu wygody, która nie ma wiele wspólnego z prawdziwą miłością. Nie warto inwestować własnej miłości w osobę, która ma zupełnie inną wizję świata. Przeciwieństwa przyciągają się tylko na chwilę. Wspólne życie jest możliwe tylko z kimś, kogo będziesz rozumiała. Ludzie, którzy tak bardzo różnią się od siebie, nigdy się nie dogadają i nigdy się szczerze nie pokochają. W ich związku zawsze będzie brakowało równowagi i poczucia bezpieczeństwa. Miłość ma różne oblicza. Jeżeli jesteście ze sobą szczerzy, to będziecie już od początku wiedzieć, czy zmierzacie w tę samą stronę. Jeżeli skupicie się wyłącznie na grze pozorów, w niedalekiej przyszłości dopadnie Was kryzys. Prawdziwa miłość to szczerość i pełne zaufanie. Bez tego, każde uczucie wygaśnie. Szczerość, zaufanie i przyjaźń to klucz do szczęśliwego związku i prawdziwej miłości. Znalezienie prawdziwej miłości wymaga odwagi i dojrzałości emocjonalnej. Nie każdy jest na nią gotowy… Pozdrawiam, Patryk Wójcik – psycholog. Więcej ciekawych artykułów możesz znaleźć na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Potrzebujesz wsparcia? Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ Następnego ranka przygotowywała śniadanie dla siebie, młodszej siostry i ojca. W nocy nie mogła spać, więc stwierdziła, że wstanie wcześniej i przyrządzi rodzinie królewski posiłek. Stawiała ostatnie półmiski na stole w salonie kiedy do pomieszczenia weszła zaspana Betty. Wyglądała uroczo- potargane włoski, ziewała co chwilę i trzymała w ręce swojego ulubionego misia- Teddiego. Jednak w tym sielskim obrazku Ula zobaczyła coś niepokojącego. - Betty, ty jesteś chora?- przybliżyła się do siostry i oceniła wygląd jej oczu. Świeciły się. Z każdą sekundą dostrzegała kolejne symptomy przeziębienia. -Yhm- mała ledwo wychrypiała. To był już dostateczny wskaźnik choroby. - Siadaj kochanie, zrobię ci herbatkę z miodem i imbirem. - Ulcia, jak tu pachnie- usłyszała głos wchodzącego do kuchni Józefa- Ile ty siedziałaś w kuchni? - Nie mogłam spać to stwierdziłam, że bezczynnie nie będę leżeć- zaparzała herbatę- Jeszcze na dodatek Beatka jest przeziębiona. - A no tak- skwitował ojciec- już wczoraj ją coś brało. - Właśnie robię jej napój wzmacniający, może ty też chcesz? - A w sumie poproszę córeczko- zaczęła przygotowywać kolejną herbatę. Wszyscy usiedli do stołu i zachwycali się smakołykami. - Betty, ty dzisiaj nie pójdziesz do szkoły. Jeszcze bardziej się rozchorujesz-zadecydowała Ula. - Tylko…- wtrącił się Józef- jest mały problem. Ja dzisiaj jadę do Warszawy na badania. Trochę to potrwa, więc zabieram się z Maćkiem. -Nic nie mówiłeś- zdziwiła się Ula. - To wyszło jak byłaś w Katowicach, nie miałem jak cię poinformować. - To mamy problem. Ty jedziesz na badania z Maćkiem, więc i on nie może zając się Beatką, mama Maćka jest u rodziny w Krakowie a ja powinnam być w pracy. - Jasiek na studiach, więc nie dojedzie na czas- dodał ojciec. Ula analizowała całą sytuację. - No nic, zadzwonię do szefa, wytłumaczę mu jaka jest sytuacja. - Myślisz, że pan Dobrzański się zgodzi? - Nie ma innego wyjścia. Mam dzisiaj do zrobienia kilka raportów, więc mogę pracować z domu, a jeśli będzie coś marudził to wezmę urlop na żądanie. Tego odmówić mi nie może, bo w tym roku ani jednego dnia wolnego nie brałam. - No dobrze, to jest jakieś wyjście z sytuacji. Przeglądał sterty koszul w garderobie, nie mogąc zdecydować się którą ubrać, kiedy usłyszał dźwięk jego komórki. Spojrzał na zegarek. 7:36. Kto dzwoni do niego o takiej porze? Spojrzał na wyświetlacz i zamarł. Ula Cieplak. Trochę minęło zanim wrócił rezonans i nacisnął zieloną słuchawkę. - Halo?- odezwał się pierwszy. -Marek? Ja przepraszam, że tak wcześnie- usłyszał w jej głosie coś dziwnego. Coś w rodzaju paniki? Nie wiedział, czy dobrze analizuje- Mam do ciebie ważną sprawę. Niestety nie mogę być dzisiaj w pracy- zakłuło. Jak to? Dlaczego? Czy to przez wczorajszy pocałunek? W jego głowie kotłowały się miliony pytań- Moja siostra jest chora, muszę ją zabrać do lekarza, nie może pójść do szkoły- tłumaczyła- mój tata ma dzisiaj badania, nie może z nią zostać- nadawała jak katarynka. - Ula, Ula, spokojnie- przez jej tempo nie mógł nadążyć nad sensem wypowiedzi. - Wyczerpały mi się pomysły kto mógłby z nią zostać. Jestem zmuszona… - Jasne, Ula nie ma sprawy- chciał coś dodać, ale zawahał się. Jednak zdecydował się podjąć próbę- Może potrzebujesz mojej pomocy, jak coś to ja chętnie. - Dzięki Marek, ale poradzimy sobie- odpowiedziała bez zająknięcia- Raporty zrobię w domu, mam wszystkie niezbędne dokumenty na dysku. Minęło już pół godziny odkąd zadzwoniła a Dobrzański cały czas się zastanawiał, czy argument Uli o tym, że jej siostra jest chora był prawdziwy. Nie mógł skupić się na porannych czynnościach, ponieważ w jego głowie wciąż mieszały się myśli, czy przypadkiem Ula nie oszukała go. Może nie chciała się ze mną widzieć? W drodze do pracy spotkał swojego przyjaciela. - O hej Seba- przywitał się. - No siema- Olszański odpowiedział- jak tam? - A okej wszystko, sprawy w Katowicach załatwione, więc można ruszać z projektem. - To dobrze. Fajnie, że tak szybko udało wam się to ogarnąć. A jak z Ulą? - Co masz na myśli? - Dobrze wiesz- odruchowo przyłożył swoją pieść do jego ramienia. - Jeśli chcesz wiedzieć to nie będzie jej w pracy dzisiaj- na samo przypomnienie tego faktu posmutniał. - Wiem – odpowiedź Sebastiana go zdziwiła. Olszański widząc jego minę zaczął tłumaczyć- dzwoniłem dzisiaj do niej, bo myślałam, że podwiozę ją do pracy, a przy okazji pogadam z nią o pewnej sprawie. - O jakiej?- Marek dociekał. - ooo- urwał- O takiej jednej dziewczynie. - To już przyjaciel beee?- ubodło to Dobrzańskiego. - Nieee Marek, oczywiście, że nie. Po prostu potzrebuję w tej kwestii rady ze strony kobiety. - Yhm-mruknął- A co ona na to? - Nie odebrała mojego telefonu, a po chwili napisała wiadomość, że jest u lekarza z siostrą i przez to nie może rozmawiać. Czyli nie kłamała… - Ty kompletnie zdurniałeś?!- weszła z impetem do jego gabinetu. - Viola, chyba się zapominasz!- podniósł głos- O co ci chodzi? - Byłam przed chwilą z Ulą. Ty naprawdę chcesz tego rozwodu? - Nie muszę ci się tłumaczyć- powrócił do przeglądania dokumentów. - Musisz!- wrzasnęła, ale kiedy zobaczyła jego gromiący wzrok uspokoiła się- Marek, jesteś moim szefem, okej…Ale oprócz tego ty i Ula jesteście moimi przyjaciółmi. Nie mogę na to patrzeć jak psujecie to, co jest między wami. Przecież wy się kochacie. - Widocznie nie, skoro doszło do zdrady- szedł w zaparte. - Co ty bredzisz?- zaczęła wymachiwać rękami w Ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz? Ulka w życiu nie zdradziłaby cię. - Mam dowody!- zbił ją z pantałyku. - Jakie znowu dowody?- przełknęła głośno ślinę. - Justyna pokazała mi zdjęcie, jak Ula i Piotr…- zamknął oczy, wciąż go to bolało- Całowali się- Stała przez chwilę w bezruchu i przetrawiała informacje. - Ty chyba naprawdę jesteś głupi- podsumowała i ruszyła w kierunku drzwi. Jednak w pół kroku zatrzymała się i odwróciła się do niego- Ty zastanów się poważnie komu wierzysz, a komu nie- zostawiła go samego z myślami. Po raz pierwszy zastanawiał się nad prawdziwymi intencjami Justyny. - Dzień dobry, ja do pani dyrektor- wychylił się zza drzwi. Zastał ją zajętą, pieczołowicie przeglądając gazety. Po chwili zauważyła pojawienie się innej osoby w gabinecie. Spojrzała w stronę wejścia. - Maciuś- pisnęła z radości i rzuciła się w jego ramiona- Wieki cię nie widziałam. Opowiadaj, co się działo! - Spokojnie- roześmiał się przez jej reakcję- wszystko po kolei. Widzę, że u ciebie wszystko po staremu. - Nie do końca, ale o mnie później. Teraz gadaj co u ciebie. Albo poczekaj- szybko wychyliła się do sekretariatu. - Dorota, zrób nam dwie kawy- z uśmiechem na twarzy wróciła do towarzysza rozmowy. - No i w końcu wszystko załatwiłem- odparł widocznie dumny z siebie. Wstał z fotela i przechadzał się po pomieszczeniu- A u ciebie, opowiadaj- spojrzał na biurko i dostrzegł zakreślone ogłoszenia nieruchomości- Szukacie mieszkania z Markiem? - Ja szukam- spuściła wzrok. - Jak to?- był totalnie zdezorientowany tym, co przed chwilą usłyszał. - Maciek, nie chcę znowu opowiadać tego. Dosłownie przed godziną mówiłam o tym Violi. Może opowiem ci wieczorkiem. Wpadnij do mnie do Rysiowa. - No dobrze, ale jeśli mogę ci w czymś pomóc…- nie dokończył. - Tak wiem, dziękuję- zastanowiła się na chwilkę- A w zasadzie możesz nawet teraz mi pomóc. Chodź- dopiła kawę i chwyciła go za rękę. Zaparkowała pod nowoczesnym blokiem. Wieżowiec znajdował się w cichej okolicy, aczkolwiek było blisko do firmy. Lokalizacja była naprawdę dogodna. - Powiesz mi, po co mnie tu przywiozłaś? - Właśnie tutaj jestem umówiona na oglądanie mieszkania. Pomożesz mi wybrać coś. Już przed klatką schodową zobaczyła agenta. Lekko łysiejący mężczyzna wydawał się na życzliwego, a przede wszystkim znającego się na tym, co robi. - Urszula Dobrzańska, jak mniemam?- zapytał się. - Tak jest, dzień dobry. A to mój przyjaciel, Maciej Szymczyk. - Witam państwa. Paweł Olsza. Myślę, że ta oferta przypadnie państwu do gustu. Chodźmy- przeszli do windy- Przede wszystkim plusem jest świetna lokalizacja, prawie centrum miasta a cicho i spokojnie. Blok jest nowy, wybudowany w 2009 roku. Ma czternaście pięter, a mieszkanie do którego się udajemy znajduje się na siódmym. Jest minimalistyczne i nowocześnie urządzone- wychwalał „pod niebiosa”. Kiedy winda się zatrzymała, przeszli przez hol i dotarli do właściwego mieszkania. Kiedy agent otworzył drzwi, Uli zaparło dech w piersiach. Nigdy nie widziała piękniej urządzonego lokum. - Oprócz tego ogromnym plusem jest to, że mieszkanie można brać od ręki, a pani mówiła, że zależy jej na czasie. - Tak, tak- przytaknęła. Spojrzała na Maćka i już wiedziała, że jest zachwycony, tak samo jak ona- Bierzemy! Prawdziwa miłość połączyła ich Walczyli do końca, choć brakło sił Ona chciała by każdego dnia Musiał patrzeć jak upada tak to nie był dla nich ból Wiedząc, że w końcu odejdzie znów Wiedząc, że w końcu nadejdzie czas że wezwie ją do góry, że odejdzie w dal... Noc ona sama siedzi znów, Przypomina sobie chwile w których już Nie przeżyje nigdy więcej drugi raz, Za szybko ściga ją ten czas Planowali, że przez życie razem będą iść Lecz Bóg inaczej rozplanował ich Nadchodzi dzień wizyty w którym dowie się, Czy jej plany miały zmienić bieg On cały dzień przy niej był Wciąż ocierał jej łzy Gdy w końcu potwierdziło się, że przez raka miała skrócić życie swe Nie odstępował jej na krok Chciał być przy niej cały rok, W którym tyle miało zmienić się Już nigdy nie będzie tak samo nie... Prawdziwa miłość połączyła ich Walczyli do końca, chociaż brakło sił Ona nie chciała by każdego dnia Musiał patrzeć jak upada tak Pomyśl jaki to był dla nich ból Wiedząc, że w końcu odejdzie znów Wiedząc, że w końcu nadejdzie czas że wezwie ją do góry, że odejdzie w dal.... Dalej zegar bił, a poprawy brak Jej ciało z dnia na dzień straciło blask Mimo, że organizm walczył cały czas Ona była jedną z najszczęśliwszych gwiazd On całe dnie spędzał obok niej Z zapartym tchem paczył w oczy jej Nieważne, że kończył jej się czas Dopóki byli razem, mogli radę dać Mijały dni, gorzej z nią Zbliżamy się do końca choć... Wie, że z życiem musi żegnać się Odchodzi szczęśliwa, bo on przy niej jest Uczucie pomogło jej pokonać strach, walczyć tak On pod koniec pocałował ją i szepnął do jej ucha: Zawsze razem, mimo to... Prawdziwa miłość połączyła ich Walczyli do końca, choć brakło sił, ona nie chciała by każdego dnia musiał patrzeć jak upada tak Pomyśl jaki to był dla nich ból Wiedząc, że w końcu odejdzie znów Wiedząc, że w końcu nadejdzie czas że wezwie ją do góry, że odejdzie w dal... Odejdzie w dal.. odejdzie w dal....

prawdziwa miłość połączyła ich ulub